Artur Drożdżak

Manipulatorka. 14-latka wymyśliła gwałt, bo chciała zaistnieć

Manipulatorka. 14-latka wymyśliła gwałt, bo chciała zaistnieć Fot. Artur Drożdżak
Artur Drożdżak

Jarosław D. wykorzystał mnie seksualnie, gdy byliśmy w lesie - Ola powiedziała koleżance. Pomówiony żonaty mężczyzna cztery lata czekał, aby sąd uniewinnił go od zarzutu gwałtu na 14-latce.

Ola to niezłe ziółko. Nie ma jeszcze 15 lat, szczupła, blondynka. W okresie dojrzewania pokazała, że jest zdolna do wielu niegodnych rzeczy.

Wychowywała ją matka, sama, w niewielkiej miejscowości na północ od Krakowa. Ola miała rodzicielkę za niezbyt rozgarniętą życiowo i dlatego osobiście postanowiła pokierować swoim życiem i to metodą prób i błędów. Tych ostatnich było niemało.

Skoncentrowała się na zdobywaniu doświadczeń z piciem alkoholu, zażywaniem narkotyków i dopalaczy. Podjęła też śmiałe próby kontaktów seksualnych z dojrzałymi mężczyznami, bo rówieśnicy ją nudzili. Nie miała problemu ze znalezieniem chętnych do seksu, choć miała nieco ponad 14 lat.

Ucieczki po drabinie

Gdy matka zorientowała się, że córka schodzi na złą drogę, było już za późno. Anna kategorycznie żądała, by córka była codziennie w domu przed godziną 19. Ola stosowała się do nakazu, powiedzmy, w zakresie ograniczonym. Czasem wcale nie wracała na noc.

Zdarzało się, że zjawiała się około 18, ale gdy matka szła spać, to przed północą Ola uciekała przez okno po drabinie. Nikt nie wiedział, gdzie znikała. Zaczęły się wagary w szkole i musiała powtarzać drugą klasę gimnazjum. Brak postępów w nauce? Ola miała inne rzeczy na głowie, szkołą się nie przejmowała.

W dalszej części tekstu przeczytasz o tym, jak wyglądała wersja wydarzeń przedstawiona przez Olę.

 

Pozostało jeszcze 80% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Artur Drożdżak

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Gimbaza się bawi i robi krzywdę nie tylko sobie, ale przede wszystkim innym - rodzinie, znajomym i nieznajomym.

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.