Marta Manowska jest kochana przez widzów za naturalność. Rok 2020 będzie jej rokiem

Czytaj dalej
Fot. Szymon Starnawski
Ola Szatan

Marta Manowska jest kochana przez widzów za naturalność. Rok 2020 będzie jej rokiem

Ola Szatan

Marta Manowska do rodzimego show-biznesu wkroczyła niczym tornado, burząc zastane w nim porządki. W niedzielę 5 stycznia pochodząca z Górnego Śląska Marta Manowska pojawi się w kolejnym sezonie programu „Sanatorium miłości”. Ale to nie koniec zawodowych wyzwań. Przebojowo i błyskotliwie zakończył się dla niej 2019 rok. Marta Manowska poprowadziła m.in. 6. edycję telewizyjnego reality show „Rolnik szuka żony” (TVP 1) oraz „The Voice Senior” (TVP 2), który pod koniec grudnia wyłonił swoich pierwszych zwycięzców. W nowym programie, będącym modyfikacją cieszącego się w Polsce ogromną popularnością „The Voice of Poland”, wystąpiły muzykalne osoby po 60. roku życia. I już dzięki pierwszej edycji „The Voice Senior” okazał się telewizyjnym hitem, oglądało go średnio 2,97 mln osób.

Ustroń znów zaprasza do sanatorium

Finałowy odcinek tego programu wyemitowany został 28 grudnia 2019 roku, ale fani Marty Manowskiej nie będą mieli na szczęście zbyt wiele czasu, by zatęsknić za swoją ulubienicą.

Już w najbliższą niedzielę na antenie TVP 2 rozpocznie się emisja drugiego sezonu „Sanatorium miłości”. Sześć pań i sześciu panów, różniących się między sobą osobowościami i życiowymi doświadczeniami, wyruszy w niezwykłą, pełną emocji i wrażeń podróż. W trakcie pobytu w sanatorium będą korzystać z zabiegów leczniczych i z zaskakujących atrakcji. Będzie to też okazja, by nawiązać nowe przyjaźnie. A może i znaleźć swoją drugą połówkę.

Z założenia nie jest to jednak program randkowy ani stricte reality show, a bardziej program obyczajowy, pokazujący historie życiowe ludzi z pokolenia 60 plus.

Zdjęcia do drugiej edycji programu rozpoczęły się we wrześniu 2019 roku, ponownie w sanatorium Równica w Ustroniu.

- Mam poczucie, że ten program może się przyczynić do pokazania, że osoby po 60. roku życia to ludzie młodzi, pełni energii, klasy i doświadczenia, pełni uśmiechu, niewymuszonego żartu, elastyczni, a nie siedzący tylko w domu, przed telewizorem i czekający na to, co przyniesie życie, a może już na nic - mówiła dla „Dziennika Zachodniego” jeszcze przed premierą pierwszego sezonu „Sanatorium miłości” Marta Manowska.

Pozostało jeszcze 70% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Ola Szatan

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.