Artur Drożdżak

Młodzi, bezczelni, zuchwali. Rozbójnicy z Rabki skazani

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Archiwum Zdjęcie ilustracyjne.
Artur Drożdżak

Radosław Z. i Wojciech P. przez wiele miesięcy tworzyli przestępczy duet. Teraz usłyszeli wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie

Dwóch niespełna 18-letnich chłopaków przez wiele miesięcy dokonywało przestępstw na terenie Rabki. Teraz za swoje sprawki usłyszeli prawomocny wyrok. Radosław Z. ma do odsiadki 2 lata i 3 miesiące więzienia, Wojciech P. 2 lata pozbawienia wolności. Sąd Apelacyjny w Krakowie właśnie utrzymał w mocy orzeczenie sądeckiego sądu w tej sprawie.

Obaj oskarżeni, mimo młodego wieku, nie są aniołkami. Mają już na koncie po kilka wyroków. W konflikt z prawem wchodzili jeszcze jako osoby nieletnie.

Napad na turystów

Najpoważniejszego przestępstwa dopuścili się w lipcu 2015 r. Siedzieli na ławce w centrum Rabki, popijali alkohol, gadali, ale w pewnym momencie skończyły im się papierosy.

Zauważyli wtedy dwóch młodych chłopaków, którzy wracali z pieszej wycieczki po górach i od nich zażądali papierosów.

Turyści odparli, że ich nie mają, ale wtedy jeden z napastników wyjął nóż sprężynowy i zbliżył go napadniętemu do twarzy.

- Jak ci coś zrobię, to może znajdziesz fajki - rzucił Radosław Z. Pokrzywdzony odtrącił uzbrojoną rękę i rzucił się do ucieczki. Schronił się w pobliskim sklepie, ale napastnik nie ustępował i dopadł go w środku. Na uwagę sprzedawczyni, by wyszedł, zagroził kobiecie, że poderżnie jej gardło.

Jeden z mężczyzn groził policjantowi, że jak go znowu spotka, to przebije mu nożem wątrobę

Obaj sprawcy dokonali też napadu na klienta innego sklepu w Rabce. Zauważyli, że kupił alkohol i sześć pączków. Potem go śledzili i zaatakowali w ustronnym miejscu. Gdy mężczyzna stracił przytomność, zabrali mu reklamówkę z wódką i jedzeniem.

Kradzież i groźby

Oskarżeni częściej niż napadów dokonywali zuchwałych kradzieży. Jeden z nich ze sklepu zabrał dwie kawy za 50 zł. Właściciel zauważył na monitoringu, że klient dokonał przestępstwa i nie chciał go wypuścić bez płacenia. Zaczęli się szamotać i wtedy Radosław G. rzucił się do ucieczki. Gdy okradziony go dogonił, został zaatakowany kostką brukową. Radosław G. usiłował zadać cios, ale na szczęście mężczyzna zrobił unik.

Ze wspólnikiem dokonał szeregu kradzieży z garaży na terenie Rabki i Chabówki. Ich łupem padały rowery, narzędzia. Raz zabrali piły spalinowe, którymi po drodze poprzecinali ławki przy ulicy.

Innym razem spodobały się im dwa motorowery. Wyciągnęli je z otwartego garażu, ale już nie potrafili uruchomić. Pchali maszyny kilkaset metrów, a potem próbowali je sprzedać.

Nietrzeźwi i agresywni

Przestępstw dokonywali pod wpływem alkoholu, byli przy tym hałaśliwi i kilka razy musieli uciekać przed właścicielami posesji, którzy orientowali się, że ktoś dokonuje przestępstw na ich szkodę.

Radosław Z. odpowiadał także za zniszczenie drzwi w jednym sklepie. Nie zapanował nad emocjami, gdy sprzedawczyni poinformowała go, że już nie ma bułek w sprzedaży. Zdenerwowany tym faktem zdewastował cudze mienie, straty wyceniono na 1000 złotych.

Z policjantami obaj oskarżeni też mieli na pieńku i na widok mundurowych używali gróźb i wyzwisk. Jednemu z funkcjonariuszy powiedzieli, że znają go z Rabki i wybiją mu szyby w domu, a Wojciech P. zagroził, że kiedy go spotka, to przebije mu wątrobę nożem.

O tym, że bywa nieobliczalny może świadczyć kolejne przestępstwo, jakiego się dopuścił. Wszedł do pomieszczeń należących do Uzdrowiska Rabka, zdewastował tam kilka drzwi, ukradł dekodery telewizyjne, a pomieszczenia oblał pianą z gaśnicy.

Sąd karze łagodnie

Chociaż za rozbój z nożem groziło im co najmniej 3 lata więzienia, sąd wymierzył im niższe kary .

Oskarżeni częściowo przyznali się do winy i wyrazili skruchę - to, a także ich młody wiek, sąd uznał za okoliczność łagodzącą. Okolicznością obciążającą było działanie z chęci zysku, wcześniejsza karalność oraz poczucie bezkarności, którym się kierowali, dokonując kolejnych przestępstw.

Artur Drożdżak

Dziennikarz zajmujący się sprawami sądowymi i prawnymi specjalizujący się w zagadnieniach karnych. Częsty uczestnik rozpraw w sądach na terenie całej Małopolski, głównie w Krakowie, Tarnowie i Nowym Sączu. Były wykładowca dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim, Uniwersytecie Pedagogicznym i Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.