Ryszard Tadeusiewicz, profesor AGH

Moim zdaniem. Spadek wartości nabywczej pieniędzy

Moim zdaniem. Spadek wartości nabywczej pieniędzy
Ryszard Tadeusiewicz, profesor AGH

Wszystko drożeje. Narzekamy na to - i słusznie, bo inflacja (spadek wartości nabywczej pieniędzy) pożera nasze oszczędności i powoduje, że za otrzymywane zarobki (jeśli nie następuje ich waloryzacja) możemy w istocie kupić coraz mniej.

Można by długo mówić na temat przyczyn obecnej inflacji w Polsce. Z pewnością wiele na ten temat będą mieli do powiedzenia politycy różnych opcji, prowadzone będą analizy wpływu pandemii i decyzji gospodarczych i politycznych, powstanie wiele raportów i opracowań. Warto jednak zdać sobie sprawę, że inflacja to zjawisko, które występuje na całym świecie. W różnych czasach i różnych krajach występuje z różną intensywnością, ale bywało zawsze i wszędzie. Co gorsza, jest jednym z tych procesów, na które na dłuższą metę współczesna ekonomia nie znajduje skutecznego lekarstwa. Można zgasić inflację lokalnie (tu i teraz), ale odradza się ona jak siedmiogłowy smok.

Żeby nie powodować u czytelników wzrostu ciśnienia krwi, co by mogło skutkować koniecznością korzystania z pomocy lekarza (coraz kosztowniejszej) oraz zażywania leków (też coraz droższych) - nie będę zajmował się aktualnymi i dającymi się przewidzieć w niedalekiej przyszłości zmianami wartości nabywczej złotówki, tylko spróbuję pokazać Państwu, co się działo ze zmianami wartości nabywczej dolara. Jest to o tyle miarodajne, że państwo emitujące dolary jako środki płatnicze zachowało przez trzy stulecia ciągłość polityczną i gospodarczą, w odróżnieniu od targanych wojnami krajów Europy. A jednak wartość jego waluty też spadała - i to dość znacząco.

Przyjrzyjmy się więc, jaką siłę nabywczą miał dolar w wybranych latach, przyjmując za punkt odniesienia wartość jednego dolara w 1774 roku.

Dlaczego ten właśnie rok?

Bo w tym roku w Filadelfii zwołany został pierwszy Kongres Kontynentalny, na którym trzynaście kolonii brytyjskich w Ameryce Północnej postanowiło połączyć się w federacyjny twór polityczny, który później nazwano Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Wskazano wtedy też na dolara hiszpańskiego (srebrną monetę wybijaną w Hiszpanii z amerykańskiego srebra) jako na preferowaną walutę, więc dolar już wtedy zaistniał, chociaż wyglądał zupełnie inaczej niż współczesne „zielone”.

Jednak potem monety zastąpiono papierowymi banknotami i wartość dolara spadła. W 1780 roku miał on siłę nabywczą 0,59 dolara z 1774 roku. Dzięki aktywności Roberta Morrisa, który w 1785 roku założył Bank Ameryki Północnej, wartość dolara ponownie wzrosła i dolar z 1850 roku miał wartość nawet nieco większą niż ten z 1774 roku (dokładny mnożnik wynosił 1.03). Był to jednak szczyt wartości nabywczej tej waluty. Już w 1860 roku dolar był wart tylko 0,97 tego z 1774 roku, a dekadę później, w 1870 roku, osiągnął wartość 0,63, czyli jego siła nabywcza spadła o prawie połowę - ale wiemy, że w latach 1861-1865 w Ameryce trwała wojna domowa. Po jej zakończeniu sytuacja się poprawiła i nowe stulecie powitał dolar w prawie całkowicie odbudowanej wartości: w 1900 roku był wart 0,96 tego z 1774 roku.

Wartość dolara spadła szczególnie drastycznie podczas wielkiego kryzysu - dolar z 1929 roku był wart tylko 0,39 dolara z 1774 roku. No, ale temu trudno się dziwić - kryzys poraził wtedy cały świat.

Natomiast ciekawe jest to, że naprawdę katastrofalny spadek wartości dolara nastąpił po II wojnie światowej, którą Stany Zjednoczone przecież wygrały. O ile w 1940 roku wartość dolara można było szacować na 0,56 jego wartości z 1774 roku, o tyle w roku 1950 było to już tylko 0,33.

Proces dewaluacji dolara postępuje nadal. W 2011 miał on już tylko 0,034 tej siły nabywczej, jaką posiadał w 1774 roku. Teraz jest jeszcze gorzej!

No cóż, takie są prawa gospodarki!

Ryszard Tadeusiewicz, profesor AGH

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.