Mularczyk. Nie było mu po drodze z Kogutem. Już jest

Czytaj dalej
Fot. Bartek Syta
Edyta Mikołajewicz

Mularczyk. Nie było mu po drodze z Kogutem. Już jest

Edyta Mikołajewicz

Będę mógł skuteczniej walczyć o sprawy regionu - zapewnia Arkadiusz Mularczyk. Senator Stanisław Kogut jest gotów do współpracy z posłem.

Informację o powrocie Arkadiusza Mularczyka w szeregi Prawa i Sprawiedliwości podała w miniony piątek Beata Mazurek, rzeczniczka partii. Tym samym po pięciu latach rozłąki poseł wrócił do macierzystego ugrupowania.

Mularczyk po raz pierwszy został posłem w 2005 r. Jako członek PiS startował z listy wyborczej tego ugrupowania. Mandat zdobył po raz kolejny w latach 2007 i 2011. Był wśród zwolenników Zbigniewa Ziobry i razem z nim w listopadzie 2011 r. współtworzył najpierw klub parlamentarny, a po wyrzuceniu z PiS, partię Solidarna Polska.

- Nie chcę komentować tego, co było. Teraz patrzę w przyszłość, a nie rozpamiętuję przeszłości. Powrót do PiS to nie nowy rozdział w moim życiu, a raczej kontynuacja dotychczasowej drogi. Z pewnością będę mógł jeszcze efektywniej działać na rzecz Sądecczyzny - podkreśla Mularczyk. Trzy najważniejsze zadania dla regionu to zdaniem posła: walka o tzw. sądeczankę, promowanie turystycznych walorów regionu, a także działania proekologiczne na rzecz poprawy powietrza.

Arkadiusz Mularczyk złożył wniosek o powrót do Prawa i Sprawiedliwości w listopadzie ubiegłego roku. Krótko po tym, jak Stanisław Kogut został odsunięty od szefowania sądeckim strukturom partii.

- Wcześniej nie widziałem możliwości powrotu do tej partii. Nie po drodze było mi ze Stanisławem Kogutem, który nieustannie podważał koalicję wyborczą - mówi poseł.

Arkadiusz Mularczyk wniosek o powrót do PiS złożył w listopadzie 2016 r. - Wcześniej nie po drodze było mi z senatorem Kogutem - mówi

Poseł ma na myśli m.in. zakaz używania logotypów Prawa i Sprawiedliwości przez parlamentarzystów Solidarnej Polski. Uchwałę taką w czerwcu 2016 r. przyjęli członkowie partii Kaczyńskiego z Sądecczyzny.

Senator po odejściu Mularczyka do Solidarnej Polski uznał go za zdrajcę. Teraz jednak łagodzi ton. - Co ja mogę tu komentować? To decyzja komitetu politycznego i ja ją muszę uszanować. Jestem gotowy na współpracę z każdym dla dobra państwa - powiedział nam Kogut.

Zdaniem Leszka Zegzdy z Platformy Obywatelskiej, Mularczyk może być kandydatem PiS na fotel prezydenta Nowego Sącza. Zwłaszcza, gdy zostanie uchwalona dwukadencyjność, która wykluczy ze startu Ryszarda Nowaka. - To jest bardzo odległa perspektywa i na razie trudno mi komentować takie sugestie. Zobaczymy, co się wydarzy - kwituje Mularczyk.

Parlamentarzysta Solidarną Polskę tworzył ze Zbigniewem Ziobrą, Jackiem Kurskim i Tadeuszem Cymańskim. Wcześniej startował do Sejmu z listy PiS w okręgu nowosądeckim. W 2015 r. został ponownie wybrany ze wspólnych list PiS i SP. - Trudno mi postrzegać ten wcześniejszy rozłam tylko negatywnie. Myślę, że sukces wyborczy Andrzeja Dudy, a potem kolejny w wyborach parlamentarnych był efektem naszej wspólnej pracy - uważa poseł.

Edyta Mikołajewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.