Muzeum figur woskowych

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polskapresse
Tadeusz Płatek

Muzeum figur woskowych

Tadeusz Płatek

Już dawno się wybierałem, nie jojczę, że na świętym, krakowskim Rynku nie powinno się takich hec urządzać. To już nie mój rynek, nie moje gołębie, nie moje panie z różowymi parasolkami. Udałem się więc tak, jak od kilku lat się udaję, w roli turysty. Myślałem, że będę miał koszmary, a tu nic z tych rzeczy. Figury wyglądają naprawdę jak żywe.

Zaczyna się źle - od Einsteina z przekrzywioną szyją, który wygląda raczej na ogrodowego trolla, niż noblistę. Matka Teresa trzyma się lepiej niż za życia.

Niestety Hilary Clinton, mimo ładnego woskowego uśmiechu, straciła blask w oczach, a co by o pani sekretarz nie mówić, to właśnie oczy, w realu, ma najpiękniejsze.

Pozostało jeszcze 60% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Tadeusz Płatek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.