Na sądeczanina przypada tysiąc złotych zadłużenia

Czytaj dalej
Fot. Alicja Fałek
Alicja Fałek

Na sądeczanina przypada tysiąc złotych zadłużenia

Alicja Fałek

Ponad 16 tysięcy mieszkańców miasta i powiatu nie może spłacić zobowiązań, które zaciągnęli. Rzecznik praw konsumenta alarmuje, że coraz więcej osób wpada w spiralę długów i sobie nie radzi.

Sądeczanie zajmują trzecie miejsce w Małopolsce pod względem zadłużenia. Z „Raportu Zarządzania Wierzytelnościami” przygotowanego przez Grupę KRUK wynika, że 16059 osób zalega z płatnościami na łączną sumę 135 mln 149 tys. 60 zł.

Statystycznie na jednego mieszkańca miasta przypada więc ok. 1000 zł długu. Więcej mają jedynie mieszkańcy Krakowa i Chrzanowa.

- Osób mających problemy ze spłatą wierzytelności przybywa - mówi Leszek Jastrzębski, rzecznik konsumentów w Nowym Sączu.

Powodem często jest utrata pracy, przeliczenie swoich możliwości albo choroba.

To ostatnie sprowadziło kłopoty finansowe na Zenona Szczecinę. Mieszkaniec Nowego Sącza w czerwcu 2015 r. przeszedł dwa udary. Stał się osobą niezdolną do pracy. Zasiłek z opieki społecznej i skromna pensja żony - 700 zł, ledwo starczają na leki i jedzenie.

- Stanęliśmy przed wyborem. Albo zapłacimy za mieszkanie, albo będziemy mieli co jeść - przyznaje pan Zenon. - I tak staliśmy się dłużnikami spółdzielni. Nasze zaległości to ponad dwa tysiące zł. Rosną, bo nie mamy z czego ich płacić.

Małżeństwo Szczecinów nie zdecydowało się na wzięcie pożyczki, by spłacić dług. Bało się, że wpadnie w jeszcze większe finansowe tarapaty.

- Nie zawsze wygrywa zdrowy rozsądek. Ktoś zaciąga jeden kredyt, potem bierze drugi na spłatę poprzedniego i kolejne. W ten sposób wpada w spiralę długów. Tak jak sądeczanin, który ma 30 kredytów i kilka spraw w sądzie - podkreśla Jastrzębski.

Rzecznik konsumentów dodaje, że w takich sytuacjach trudno znaleźć rozwiązanie. Zazwyczaj nie da się uniknąć spłacania długu. Tylko w szczególnych i nielicznych przypadkach sąd może ogłosić upadłość konsumencką.

Leszek Jastrzębski: Sąd w wyjątkowych sytuacjach może ogłosić upadłość konsumencką

- Obywatel może ogłosić swą upadłość raz na dziesięć lat, ale tylko z przyczyn nadzwyczajnych i niezależnych od dłużnika, jak np. choroby - wyjaśnia Jastrzębski.

Jednak zdecydowana większość dłużników musi spłacić swych wierzycieli. Narastające problemy finansowe często prowadzą do załamania, depresji, a nawet są przyczyną samobójstw.

- Ludzie wstydzą się biedy i bywa, że nie potrafią się do niej przyznać nawet bliskim. Tak było z jedną z moich pacjentek - opowiada Anna Szczepanik-Dziadowicz, psychiatra z Nowego Sącza. Jeden kredyt łatała drugim. Dopiero gdy popadła w depresję, poprosiła o pomoc swoje dzieci. Lekarka wspomina także drugą pacjentkę, która w desperacji napadła na bank.

- Jej naiwne postępowanie przysporzyło jej jeszcze więcej kłopotów - podkreśla psychiatra. - Nieudolna próba rabunku doprowadziła ją przed sąd.

Zdaniem specjalistów problemy z rosnącymi długami sądeczan będą się pogłębiać. Paradoksalnie w regionach najbogatszych i najbardziej uprzemysłowionych, a Sądecczyzna uchodzi za zagłębie milionerów, zadłużenie jest najwyższe.

- Rosnące zatrudnienie i wyższe zarobki sprawiają, że konsumenci są bardziej skłonni do ponoszenia ryzyka finansowego, wydawania ponad stan czy podejmowania spontanicznych decyzji zakupowych - uważa Agnieszka Salach Z Grupy KRUK. Tym sposobem przeszacowują swoje możliwości.

Alicja Fałek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.