Paweł Chwał

Nadanie parkowi imienia księcia Sanguszki pomoże zakończyć wojnę o ruiny zamkowe?

Spór miasta z rodziną Sanguszków o ponad 5-hektarową działkę z ruinami zamku na Górze św. Marcina toczy się już 10 lat Fot. paweł topolski
Spór miasta z rodziną Sanguszków o ponad 5-hektarową działkę z ruinami zamku na Górze św. Marcina toczy się już 10 lat
Paweł Chwał

Radni chcą ocieplić relacje z księciem Pawłem Sanguszko - napięte sporem o ruiny zamku. Zgodnie z wolą jego dziadka planują utworzenie na zboczu Góry św. Marcina - Parku Niepodległości Miasta Tarnowa. Dedykowany ma być także przodkowi arystokraty - księciu Romanowi Sanguszce Sybirakowi.

Na „Marcince”, zgodnie z uchwałą z 2003 roku istnieje wprawdzie park gminny o powierzchni ponad 40 hektarów, ale pełni głównie rolę rekreacyjną i wypoczynkową.

- Aby idea sprzed laty mogła się wypełnić, nie wystarczy sama zmiana nazwy parku. Należy podjąć systematyczne i wieloletnie działania rozpoczęte pracami koncepcyjnymi i projektowymi, które określą, jak należy zagospodarować ten teren. Aby oprócz swojej dotychczasowej roli pełnił również funkcję patriotycznej edukacji historycznej - wyjaśnia radny Jacek Łabno w uzasadnieniu do uchwały, która ma być poddana pod dyskusję i głosowanie podczas jutrzejszej sesji.

Łabno nawiązuje do deklaracji księcia Romana Sanguszki, dziadka Pawła, sprzed 80 laty o woli przekazania miastu blisko 17 hektarów gruntów na Górze św. Marcina wraz z ruinami zamku.

W dalszej części tekstu:

- proces pomiędzy księciem i miastem

- jakie może być stanowisko Sanguszki?

- 100 tys. złotych na początek

Pozostało jeszcze 72% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Paweł Chwał

Dziennikarzem jestem od ponad 20 lat. Piszę w zasadzie o wszystkim, dlatego można mnie spotkać na co dzień z nieodłącznym aparatem fotograficznym niemal wszędzie. Specjalizuję się w tematyce społecznej, chętnie opisuję problemy, z którymi muszą zmagać się na co dzień nasi Czytelnicy oraz kuriozalne i niezrozumiałe często decyzje, które uprzykrzają im życie. Lubię odkrywać historię miasta i regionu oraz ukazywać piękne i nieodkryte miejsca, których pod Tarnowem jest mnóstwo.  Każdy dzień w tej pracy jest inny i nieprzewidywalny.


Moja dewiza to: "Każdy temat można opisać w ciekawy sposób, trzeba tylko rozmawiać z ludźmi"

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.