Najtrudniejsze są pożegnania. Wiedzą, że dzieci trafiają do nich na krótko, ale i tak za każdym razem oddają im serce

Czytaj dalej
Fot. Anna Kaczmarz
Jolanta Tęcza-Ćwierz

Najtrudniejsze są pożegnania. Wiedzą, że dzieci trafiają do nich na krótko, ale i tak za każdym razem oddają im serce

Jolanta Tęcza-Ćwierz

Monika i Michał Drozdowscy z Krakowa od dwóch lat są zawodową rodziną zastępczą pełniącą funkcję pogotowia rodzinnego. Do tej pory pod ich opiekę trafiło w sumie sześcioro dzieci w wieku od 0 do 2 lat. Były to maluchy przywiezione z oddziałów położniczych, z okna życia, jak i te zabrane od rodzin dysfunkcyjnych.

Długo bili się z myślami. Sporo było też obaw o to, jak sobie poradzą. Jednak kiedy odchowali już trójkę biologicznych dzieci, postanowili podjąć wyzwanie. Było im łatwiej, ponieważ mieszkający piętro niżej rodzice Moniki pracują tak już od 12 lat i do tej pory przyjęli pod swój dach osiemnaścioro dzieci.

Pozostało jeszcze 96% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Jolanta Tęcza-Ćwierz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.