Natalia Nykiel, czyli niezwykła kariera młodej dziewczyny z małego miasteczka

Czytaj dalej
Fot. Piotr Hukalo
Paweł Gzyl

Natalia Nykiel, czyli niezwykła kariera młodej dziewczyny z małego miasteczka

Paweł Gzyl

Ma 22 lata, a już magazyn „Glamour” uznał ją za „Kobietę Roku”, a jej teledysk "Error" pobił rekordy odsłon w polskim internecie

Sporo koncertowałaś w ostatnich latach. Zaliczyłaś trzy trasy klubowe i chyba wszystkie najważniejsze festiwale. Jaki wpływ miały te doświadczenia na Twoje nowe piosenki?

Znaczący. Już rok po wydaniu debiutu, kiedy byłam w trasie, wiedziałam, w którą stronę pójdzie druga płyta. Podczas występów szybko wyszło, które rzeczy się sprawdzają, a które mniej. Wiedziałam, że nowe piosenki będą mocniejsze.

Masz w zespole starszych od siebie muzyków. Trudno być dla nich szefową?

Przede wszystkim uczę się od nich. Ale myślę, że oni ode mnie też. Mimo swojego młodego wieku mam świadomość tego, jak chcę, żeby brzmiały moje koncerty, co lubię, a czego nie. Dlatego chłopaki cenią również moje zdanie. Lubię rządzić - ale tylko na scenie podczas występu.

No właśnie: występowałaś zarówno podczas Orange Warsaw Festivalu na Służewcu, jak i w sopockim amfiteatrze podczas TOPtrendy czy na dachu autobusu podczas trasy Red Bull Bus. W każdym z tych miejsc czułaś się tak samo?

Mam w sobie dużą tolerancję na różne okoliczności koncertowe. Każdą okazję do występu możemy przecież wykorzystać tak, jak chcemy. Jeśli dostaję zaproszenie, żeby zagrać na Orange Warsaw Festivalu, to jest to dla mnie wyróżnienie, bo mogę zaśpiewać na wielkiej scenie dla ciekawej publiczności. Dlatego to robię. Kiedy mogę wystąpić na telewizyjnym festiwalu, wiem, że będzie to zupełnie inna sytuacja i inna publiczność. Zgadzam się jednak, jeśli mogę zaśpiewać swoją piosenkę, zagrać na żywo, a występ będzie miał taką oprawę, jaką przygotuję. To szansa na szersze pokazanie swojej muzyki - dlaczego więc miałabym jej nie wykorzystać? Taką mam filozofię.

Czytaj więcej:

  • Co najmniej podoba się Natalii w show-biznesie?
  • Czy dojrzewanie w światłach sceny było dla niej trudnym doświadczeniem?
Pozostało jeszcze 82% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Paweł Gzyl

Dziennikarz Działu Kultura Gazety Krakowskiej i Dziennika Polskiego. Muzyka, film, książka. 


 


Moja kariera: 


Zaczynałem w drugiej połowie lat 80. w magazynie muzycznym "Non Stop", potem pisałem do kolejnych wydawnictw tego typu - "Rock & Roll" i "Music Globe". Na początku lat 90. zostałem dziennikarzem "Tygodnika Małopolska" wydawanego przez "Solidarność" w Krakowie. Potem pisałem do "Tygodnika AWS", który powstał w miejsce tegoż periodyku. 


Od 2001 roku piszę do "Dziennika Polskiego", a od 2011 - również do "Gazety Krakowskiej". Specjalizuję się w wywiadach z gwiazdami show-biznesu - piosenkarkami, aktorkami, prezenterkami telewizyjnymi. Zapowiadam koncerty i premiery filmowe, piszę recenzje płyt. 


Moją pasją jest nowoczesna muzyka elektroniczna. Piszę o niej do serwisu internetowego "Nowa Muzyka". 


 Moje teksty: 


https://plus.dziennikpolski24.pl/iza-krzan-zeby-pracowac-w-mediach-trzeba-miec-do-siebie-duzy-dystans/ar/c13-16795215


https://plus.dziennikpolski24.pl/piotr-adamczyk-roznorodnosc-rol-i-miejsc-w-ktorych-pracuje-daje-mi-najwieksze-spelnienie/ar/c13-16700659


https://plus.dziennikpolski24.pl/joanna-kulig-ludzie-czesto-wstydza-sie-tego-co-tak-naprawde-jest-ich-atutem/ar/c13-16647327


 

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.