Nie da się ominąć Byrcynów

Czytaj dalej
Fot. PKL
Tomasz Mateusiak

Nie da się ominąć Byrcynów

Tomasz Mateusiak

Nie będzie nowych tras narciarskich po wschodniej stronie kolejki. Narciarze - nie łudźcie się. Zakopiańscy radni nie zgodzili się na zmianę planów zagospodarowania przestrzennego tego terenu

Narciarze w najbliższych latach na pewno nie pozjeżdżają z Gubałówki.

Rada miasta odrzuciła przygotowane przez przewodniczącego Grzegorza Jóźkiewicza stanowisko, wzywającą burmistrza Leszka Dorulę do udostępnienia pod stoki terenów leżących po wschodniej stronie kolejki. Bez tego nie da się obejść działek należących do rodziny Gąsienica-Byrcyn, która od 11 lat blokuje trasę narciarską na Gubałówce.

Zmiana dawała szanse...

- Polskie Koleje Linowe już dwa lata temu przedstawiły publicznie projekt budowy nowych tras narciarskich na Gubałówce - przypomina Bartłomiej Bryjak, zakopiański radny.

Tak miały wyglądać nowe trasy i wyciągi narciarskie na Gubałówce
PKL Tak miały wyglądać nowe trasy i wyciągi narciarskie na Gubałówce

- Zakłada on budowę tras po wschodniej stronie kolejki szynowej. Dziś w planach zagospodarowania przestrzennego to tereny zielone. Do poprowadzenia tu stoku potrzebna jest zmiana planu.

Burmistrz nie chce przystąpić do tego bez zgody rady. Dlatego na minionej sesji mieliśmy przyjąć stanowisko, które dawałoby Doruli „zielone światło” na takie działanie - tłumaczy.

Popierający projekt radni przekonywali, że zmiana wskazywałaby tylko kierunek rozwoju infrastruktury dla tej części góry. Po zmianie planu za budowę stoków równie dobrze mógłby się wziąć PKL, jak też np. przyszła spółka mieszkańców - właścicieli gruntów.

- Nasza rezolucja była więc w mojej opinii bardzo sprawiedliwa dla wszystkich - mówi radny Zbigniew Szczerba. - Niestety. Projekt przepadł.

Triumf Byrcynów

W trakcie sesji z szeregów rady miasta wyłoniła się grupa samorządowców, którzy powtarzali słowa Bożeny Gąsienicy-Byrcyn, że rezolucja to de facto krok mający wywłaszczyć górali z ziemi na rzecz PKL.

- Ta spółka jest zła - krzyczała z mównicy dopuszczona do głosu Gąsienica-Byrcyn. - To zagraniczny kapitał z Luksemburga, który oszukuje górali i nie prowadzi z nimi rozmów.

Tak miały wyglądać nowe trasy i wyciągi narciarskie na Gubałówce
Muzeum Tatrzańskie Pierwsze zawody narciarskie na Gubałówce odbyły się w 1907 roku

Uchwalając korzystną dla nich zmianę w planach, miasto podwyższa ich majątek przed ewentualną zmianą właściciela. Dlatego póki PKL nie będzie znów polską firmą, nic nie można na Gubałówce zmieniać - skwitowała kobieta.

Jej stanowisko poparło 10 radnych. Tyle samo głosowało za zmianami na tym terenie. Ostatecznie projekt więc upadł. Mimo że na sali byli też mieszkańcy Gubałówki, którzy na rzecz budowy nowych stoków założyli stowarzyszenie.

Pucz się nie udał

W trakcie dyskusji na sesji okazało się też, że zwolennicy utrzymania obecnego statusu na Gubałówce gotowi byli odwołać przewodniczącego rady.

Tak miały wyglądać nowe trasy i wyciągi narciarskie na Gubałówce
Muzeum Tatrzańskie Dawniej narciarze nie tylko szusowali na zboczach Gubałówki, ale także... opalali się i podziwiali panoramę Tatr

Światło dzienne ujrzały bowiem SMS-y wysyłane przez stronnika Byrcynów, radnego Jacka Kalatę, do innych radnych. Domagał on się w nich, by odwołać przewodniczącego Jóźkiewicza, który przygotował projekt dotyczący Gubałówki. To się jednak nie udało - został na swoim stanowisku.

Tomasz Mateusiak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.