Niejedna dziewczyna chciałaby mieć w szkole właśnie takiego „Belfra”

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Bolt/Polskapresse
Paweł Gzyl

Niejedna dziewczyna chciałaby mieć w szkole właśnie takiego „Belfra”

Paweł Gzyl

Wychował się u boku ojca, który jest jednym z najlepszych aktorów w Polsce. Początkowo nie chciał iść w jego ślady, ale ostatecznie uległ fascynacji kinem i teatrem. Dziś z powodzeniem kontynuuje aktorskie tradycje swojego rodu

Już za tydzień powróci na ekrany naszych telewizorów Paweł Zawadzki. Tym razem nauczyciel detektyw trafi do liceum we Wrocławiu, gdzie dochodzi do tajemniczych zniknięć uczniów. Tak zaczyna się druga część popularnego serialu „Belfer”, którą przygotował na tegoroczną jesień Canal+. W głównej roli zobaczymy ponownie krakowskiego ulubieńca polskiej widowni - Macieja Stuhra.

Tym razem nie będzie reżyserował Łukasz Palkowski, twórca słynnych „Bogów”. Na planie serialu zastąpiło go dwóch kolegów - Maciej Bochniak i Krzysztof Łukaszewicz. Nowi będą aktorzy - w tym piękne i młode aktorki: Eliza Rycembel, Zofia Wichłacz i Michalina Łabacz. Podobnie jak w przypadku pierwszej serii, również i tym razem aktorzy, pracując na planie, nie znali zakończenia filmowej intrygi.

- Mimo że jestem raczej orędownikiem zasady, że aktor powinien wiedzieć, co gra, tak w przypadku tej historii brak wiedzy o tym ostatnim ogniwie powoduje podwyższone napięcie przy pracy. To się świetnie sprawdza szczególnie w przypadku młodszych aktorów, ale nawet stare belfry uczestniczą w giełdzie przypuszczeń, co się stanie na końcu - śmieje się aktor w „Gazecie Wyborczej”.

Pokłosie „Pokłosia”

Czytaj więcej i dowiedz się, jak na życie Stuhra wpłynęła rodzina i dlaczego poprzednie małżeństwo zalicza do złych wspomnień. 

Pozostało jeszcze 81% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.