NIK krytycznie o ośrodku w Zakrzowie

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Kapica
Tomasz Kapica

NIK krytycznie o ośrodku w Zakrzowie

Tomasz Kapica

Najwyższa Izba Kontroli potwierdziła to, o czym pisaliśmy wcześniej na nto.pl. Wielofunkcyjny ośrodek w Zakrzowie był źle zarządzany.

Wielofunkcyjny ośrodek zbudowano trzy lata temu za 20 milionów złotych, sporą część kosztów pokryto z pieniędzy unijnych. Miał służyć przede wszystkim sportom jeździeckim. Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak zarządzała nim gmina Polska Cerekiew. I uznała, że popełniono sporo błędów. Przede wszystkim przez wiele miesięcy nie potrafiła dogadać się z Ludowym Klubem Jeździeckim z Zakrzowa, który wykorzystując swoje doświadczenie w sportach konnych miał zagospodarować kalendarz imprez sportowych.

„Gmina nie podjęła jednak skutecznych działań, aby jednoznacznie ustalić zasady współpracy z tym klubem. W konsekwencji tych zaniechań zakres i skala prowadzonej działalności jeździeckiej była niewielka” - czytamy w raporcie NIK.

W obiekcie wynajmowano mniej niż połowę boksów dla koni, nie organizowano kursów instruktorskich ani lekcji jeździeckich. Niepełne wykorzystanie potencjału ośrodka przełożyło się na jego ujemne wyniki finansowe.

Ponadto w ośrodku organizowano imprezy okolicznościowe (wesela, urodziny, chrzciny itp.) tj. działalność wykraczającą poza sferę zadań użyteczności publicznej oraz w zakresie niezwiązanym z zaspokajaniem potrzeb społeczności lokalnej, której służyć miał ośrodek. „Przychody z takiej działalności znacząco przekraczały przychody uzyskiwane z jeździectwa, a usługi gastronomiczne, które miały być uzupełnieniem działalności sportowo-rekreacyjnej, stały się w praktyce dominujące” - piszą dalej kontrolerzy, którzy tym samym potwierdzają to o czym wielokrotnie pisała nto.

Od kilku miesięcy gmina Polska Cerekiew współpracuje już jednak z klubem „Lewada”, ośrodek jest wykorzystywany, odbywają się w nim zawody.

Władze gminy Polska Cerekiew zapewniają, że mają pomysły na jego dalsze funkcjonowanie.

Koń kontra sportowe auto. Nietypowy wyścig w Zakrzowie

Tomasz Kapica

Pracuję w Nowej Trybunie Opolskiej od 20 lat. Zaczynałem jako terenowy reporter w Kędzierzynie-Koźlu a dziś mam zaszczyt kierować redakcją największego serwisu internetowego w województwie i jedynego dziennika regionalnego ukazującego się na Śląsku Opolskim.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.