Nowy Sącz. Przyjęli pod dach cudze dzieci i pokochali je jak swoje własne. Rodzice zastępczy pokazują, że miłość to nie tylko więzy krwi

Czytaj dalej
Tatiana Biela

Nowy Sącz. Przyjęli pod dach cudze dzieci i pokochali je jak swoje własne. Rodzice zastępczy pokazują, że miłość to nie tylko więzy krwi

Tatiana Biela

Rodziny Stachurskich oraz Dziedziców już od wielu lat przyjmują pod swój dach dzieci, które z różnych przyczyn nie mogą mieszkać ze swoimi bliskimi. Tworzą im ciepły i bezpieczny dom. Przygotowują do samodzielnego życia.

Halina i Jerzy Stachurscy do 15 lat prowadzą rodzinę zastępczą, w której wychowali dziesięcioro dzieci. Z kolei Beata i Paweł Dziedzicowie 27 lat temu zdecydowali się założyć rodzinny dom dziecka, stwarzając szansę na normalne dzieciństwo ponad trzydzieściorgu dzieciom.

Choć obydwie rodziny miały już swoje własne pociechy, nie zawahały się otworzyć serca przed dzieciakami, którym los od samego początku nie szczędził wyjątkowo trudnych doświadczeń.

To nasza misja

Halina i Jerzy Stachurscy, decydując się na stworzenie rodziny zastępczej mieli od kogo czerpać wzorce. Siostra pani Haliny otworzyła już wcześniej swój dom dla dzieci potrzebujących wsparcia i pomocy.

- Podziwiałam siostrę i kiedy jako nauczycielka przeszłam na wcześniejszą emeryturę, postanowiłam pójść w jej ślady - wspomina po latach Stachurska.

Czytaj więcej:

  • To "szansa na realizację swojego człowieczeństwa, misja dzięki której mogła przekazać podopiecznym miłość, radość, szczęście i poczucie bezpieczeństwa"
  • Duża rodzina to dobra rodzina?
Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Tatiana Biela

Dziennikarka „Gazety Krakowskiej” i portalu naszemiasto.pl od 2018 roku, wcześniej dziennikarka i reporterka m.in. w "Dobrym Tygodniku Sądeckim" i Naszej Telewizji Sądeckiej. Z wykształcenia etnolog i antropolog kulturowy, doktor nauk humanistycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na co dzień zajmuje się szeroko pojętą tematyką lokalną, szczególnie interesują mnie tematy społeczne i kulturalne. Lubię wychodzić z aparatem w teren, by na bieżąco śledzić zmiany  zarówno w Nowym Sączu, jak i w całym regionie.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.