Katarzyna Janiszewska

Obronić fort zanim zginie pod blokami

Inwestor planuje obudować fort blokami. Mieszkańcy walczą, by do tego nie dopuścić. Twierdzą, że zabudowa zniszczy zieleń forteczną, a sam zabytkowy Fot. Michał Gąciarz Inwestor planuje obudować fort blokami. Mieszkańcy walczą, by do tego nie dopuścić. Twierdzą, że zabudowa zniszczy zieleń forteczną, a sam zabytkowy obiekt zostanie przytłoczony betonem
Katarzyna Janiszewska

Cenny zabytek, Fort Luneta Warszawska przy ul. Kamiennej, jest dziś zagrożony. Inwestor chce wybudować 6-kondygnacyjne budynki w bliskim sąsiedztwie zabytkowego fortu. Konserwator negatywnie zaopiniował projekt. Ale plan zagospodarowania dopuszcza zabudowę.

Fort Luneta Warszawska to unikalny zabytek XIX-wiecznej sztuki obronnej. Przetrwał 160 lat, a teraz może zostać zniszczony przez zbyt agresywną zabudowę. Jeśli miasto nie dojdzie do porozumienia z inwestorem, wysokie bloki staną tuż przy fortecznych wałach zasłaniając zabytek. Zezwala na to plan zagospodarowania przestrzennego dla tego miejsca.

„Luneta Warszawska” to element Twierdzy Kraków, który znajduje się przy skrzyżowaniu ul. Kamiennej i al. 29 listopada. Obecny inwestor otworzył w forcie hostel, planuje też obudować go z trzech stron. 6-kondygnacyjne bloki oraz niższy biurowiec, czyli w sumie ponad 12 tys. m kw. - to wszystko miałoby stanąć niemal na wale fortecznym.

- Planowana inwestycja oznacza w praktyce zniszczenie przeciwstoku i drogi, które stanowią dobrze zachowaną część zabytkowego fortu - bije na alarm Aleksander Miszalski, radny miejski, który złożył do prezydenta interpelacje w tej sprawie. Mówi, że tak agresywnie wprowadzona zabudowa, zaburzy historyczny układ fortu, który zostanie pozbawiony przestrzeni.

- Dotąd wyłaniający się z fosy wał artyleryjski będzie zdominowany przez bloki mieszkalne. Pomysł jest absurdalny - ocenia. Problem w tym, że teren jest objęty planem miejscowym Żabiniec - Południe”, którego zapisy dopuszczają możliwość zabudowy na terenie zieleni fortecznej. Deweloper, by dostać pozwolenie na budowę, musi jednak spełnić konserwatorskie wytyczne w zakresie ochrony obiektów. Zaś opinia Wojewódzkiej Rady Ochrony Zabytków na temat planowanej inwestycji jest negatywna.

- Nie chodzi o fakt, że pojawi się zabudowa, ale o jej skalę i zasięg - tłumaczy Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków. Budynki są zdecydowanie za duże, niszczą zbyt dużo zieleni. Będą widoczne z dziedzińca fortu. Do tego nie można dopuścić.

Tak agresywna zabudowa zaburzy historyczny układ fortu, zdominują go bloki

Zaniepokojeni planami inwestora mieszkańcy wystąpili w obronie zabytku. Postanowili założyć Stowarzyszenie „Ratujmy Fort Luneta Warszawska”. Na facebooku działa strona o tej samej nazwie.

- Plany inwestora pociągają za sobą degradację jednego z niewielu obszarów zielonych na obszarze dzielnicy Stare Miasto - zauważa Agnieszka Myśliwy, mieszkanka. Analiza wstępnej koncepcji inwestora pokazuje, że planuje on wycinkę wszystkich cennych przyrodniczo drzew, czyli łącznie ponad stu.

Na terenie fortu rozwinął się w ostatnich dziesięcioleciach unikalny ekosystem z licznymi gatunkami ptaków.

Mapa Roślinności Rzeczywistej Miasta Krakowa opracowana przez Wydział Kształtowania Środowiska UMK ocenia walory przyrodnicze tych terenów na cztery w pięciostopniowej skali.

Mieszkańcy podkreślają też, że planowana inwestycja powiększy także chaos komunikacyjny na tym obszarze. Ul. Rogatka oraz ul. Mariana Langiewicza są połączone z al. 29 Listopada wąską drogą dojazdową.

Na obszarze tym znajdują się już cztery wielokondygnacyjne bloki oraz ścisła zabudowa jedno- i wielorodzinna.

W 2002 roku Agencja Mienia Wojskowego sprzedała fort prywatnemu inwestorowi, który mimo obietnic nie podjął się rewitalizacji fortu.

Obiekt jeszcze kilkakrotnie później zmieniał właściciela. Lecz nadal niszczeje. Władze Krakowa miały ofertę pierwokupu obiektu, ale z niej nie skorzystały. Miasta nie było podobno stać, by zapłacić 27 mln zł.

Teraz więc urzędnicy mają niewielkie pole manewru. Liczą na to, że uda się im dojść do porozumienia z inwestorem.- Z uwagi na fakt, że projekt inwestycji spotkał się z negatywną opinią Wojewódzkiej Rady Konserwatorskiej, inwestor nie będzie mógł zbudować tak wysokich budynków - uspokaja Jan Machowski z biura prasowego UMK.

- Chcemy osiągnąć kompromis. W tym celu planowane są konsultacje z udziałem inwestora, mieszkańców, radnych oraz ekspertów. Sam inwestor, Urba Architects, nie chciał wypowiedzieć się w tej sprawie.

Fort Luneta Warszawska

Jest jednym z najcenniejszych i najlepiej zachowanych zabytków pierwszego etapu budowy Twierdzy Kraków, który powstawał w latach 1850-1856. Na owe czasy był to nowoczesny fort reditowy. Początkowo wysunięty jako typowa luneta poza linię fortyfikacji rdzenia, bronił dalekiego przedpola. Został zmodernizowany w latach 1887-1888, na wale artyleryjskim powstały schrony w poprzecznicach.

W latach 90. XIX wieku zaczął pełnić funkcje magazynowe. Służył też jako ochrona węzła kolejowego i spedycji towarowej Twierdzy Kraków.

To miejsce martyrologii. W latach 1940-1950 pełnił on rolę więzienia, najpierw gestapo, a po wojnie Urzędu Bezpieczeństwa. Ściany jednej z cel do dzisiaj pokryte są napisami i rysunkami więźniów.

Katarzyna Janiszewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.