Od bombowej do pianowej, czyli jak działa gaśnica

Czytaj dalej
prof. Ryszard Tadeusiewicz

Od bombowej do pianowej, czyli jak działa gaśnica

prof. Ryszard Tadeusiewicz

Pożary dręczyły ludzi zawsze, natomiast nie zawsze potrafiliśmy sobie z nimi radzić. Rzym płonął wielokrotnie. Przed słynnym pożarem Nerona, za cesarza Augusta w 6 roku n.e., spłonęło ponad 30 proc. domów „Wiecznego Miasta”. W 1666 roku spaliło się 2/3 budynków Londynu. W 1812 roku spalona została zdobyta przez Napoleona Moskwa. Przykłady można by mnożyć.

Czyniono różne starania, żeby pożarom zapobiegać: nakazywano budować domy z kamienia zamiast z drewna, rezygnować ze świec i lamp naftowych, itp. Starano się też zwalczać pożary - i tu niezwykle ważną rolę odegrały gaśnice.

Wiadomo, że nawet największy pożar zaczyna się od niewielkiego źródła ognia. Może je zgasić w zarodku każdy - pod warunkiem, że ma do tego odpowiednie narzędzie.

Takim narzędziem, skutecznym i łatwym w użyciu, jest gaśnica.

Zaczęło się od konstrukcji dużej i bombowej. W 1715 roku Niemiec Zacharias Greyl skonstruował gaśnicę w postaci beczki wypełnionej 20 litrami wody, do której przymocowany był pojemnik z prochem i lont. W razie potrzeby beczkę wtaczano w głąb płomieni, gdzie lont się zapalał, proch wybuchał, a podmuch i solidna porcja wody w spektakularny sposób gasiły pożar.

Nieco mniej wybuchowe urządzenie opatentował w 1844 roku Anglik Wiliam Philips, ale miał pecha: fabryka, w której pro-dukował swoje gaśnice... spaliła się! Nikt nie chciał kupować gaśnic, które nawet swojej własnej wytwórni nie uchroniły przed pożarem...

Sukces odniosła natomiast założona w 1902 roku niemiecka firma Minimax, której gaśnice Excelsior ugasiły setki pożarów. W jednym tylko 1904 roku sprzedano ich ponad 40 tysięcy!

Współczesne gaśnice są udoskonalonymi wersjami gaśnicy Excelsior. Zawierają zawsze środek gaśniczy (czyli substancję, która wyrzucona z gaśnicy w kierunku ognia skutecznie tłumi pożar) oraz gaz pod wysokim ciśnieniem, który po uruchomieniu gaśnicy wyrzuca ten środek gaśniczy na odległość.

Gazem wyrzucającym środek gaśniczy jest prawie zawsze CO2 (dwutlenek węgla). W gaśnicach Excelsior (i w ich licznych naśladownictwach) CO2 był wytwarzany w chwili użycia gaśnicy przez odpowiednie chemikalia znajdujące się wewnątrz niej. Natomiast obecnie jest on najczęściej magazynowany w gaśnicy pod ciśnieniem przez producenta. Jest to gaz nieszkodliwy dla ludzi, a bardzo silnie tłumiący ogień, więc w niektórych gaśnicach CO2 jest zarówno gazem wyrzucającym - jak i samym środkiem gaśniczym. Są to tak zwane gaśnice śniegowe, bo sprężony i skroplony CO2 w momencie uwolnienia z gaśnicy ma temperaturę minus 78 stopni i wraz z wilgocią z powietrza wytwarza imponującą chmurę śniegu gaszącą ogień.

Jeszcze skuteczniejsze są gaśnice proszkowe albo pianowe.

Trzeba koniecznie je mieć pod ręką, bo nigdy nie wiadomo, gdzie i kiedy wybuchnie kolejny pożar!

prof. Ryszard Tadeusiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.