Okiem Jerzego Stuhra. Czas dojrzewający, czyli przypadek Szewców

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polska Press
Jerzy Stuhr

Okiem Jerzego Stuhra. Czas dojrzewający, czyli przypadek Szewców

Jerzy Stuhr

Przed premierą „Szewców” Witkacego, przygotowywaną przez Pana w Teatrze Nowym, słyszałam radiową reklamę: „Przychodzi czas, że pewne dzieła literackie, niezależnie kiedy zostały napisane, stają się aktualne i wtedy trzeba je wystawiać”. Na jakiej podstawie sądził Pan, że ta sztuka Witkacego stanie się aktualna?

Właściwie nie wiedziałem. A raczej nie do końca mogłem to przewidzieć, gdy w marcu zaczynałem przygotowywać adaptację. Wszak wtedy sytuacja „wokół” była inna. I pod względem politycznym, a więc szybkich nocnych ustaw, reform wprowadzanych na siłę, bez dyskusji... Ten czas był inny i pod względem społecznych protestów wobec zmian w dziedzinie prawa.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Jerzy Stuhr

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.