Okiem Jerzego Stuhra. Nie ma zbrodni, będzie kara

Czytaj dalej
Jerzy Stuhr

Okiem Jerzego Stuhra. Nie ma zbrodni, będzie kara

Jerzy Stuhr

Obiecaliśmy, że przestaniemy dotykać spraw politycznych, aby nie pogłębiać frustracji i poczucia beznadziei u naszych PT Czytelników, ale wrócił pan po kilku zaledwie dniach z dalekiego świata, a tu zmiany, zmiany, zmiany: „ustawa kagańcowa” podpisana, protesty w narodzie, zdziwienia w całej Europie, pogłębiające się ogólne poczucie szaleństwa. I jak powstrzymać się od komentarza?a. A więc, czy mam prawo?

Dam taki przykład: gdybym przygotowywał jakąś rolę i usłyszał , że Andrzej Wajda powiedział do kogoś, że ja tej roli dobrze nie zagram, to bym tej roli nie zrobił. Nie zagrałbym dobrze. Bo świadomość, że ktoś we mnie nie wierzy, a równocześnie mnie kontroluje, „odbiera odwagę czynu” - jak powiedział Hamlet w słynnym monologu. I to jest najgorsze.

A przecież mówimy nie tylko o przyjęciu roli, ale o potraktowaniu mojej pracy tak, że uniemożliwia mi się swobodne myślenie i budowanie etapów mojego dochodzenia do kształtu końcowego. Czyli, gdybym wiedział, że jest coś co może mi odebrać wolność myślenia, to czułbym się sparaliżowany.

Pozostało jeszcze 65% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Jerzy Stuhr

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.