Podatek cukrowy odchudzi portfele, a nie nas [stawki]

Czytaj dalej
Fot. Filip Kowalkowski
Agnieszka Domka-Rybka

Podatek cukrowy odchudzi portfele, a nie nas [stawki]

Agnieszka Domka-Rybka

Rząd chce wprowadzić nowy podatek - od cukru. Ma zmniejszyć spożycie groźnego dla zdrowia produktu. Jednak doświadczenia innych krajów pokazują, że taka opłata nie ograniczyła jego konsumpcji. Ale odczujemy ją w portfelach, ponieważ na pewno podrożeją wszystkie napoje słodzone.

Producenci zostaną, prawdopodobnie od kwietnia tego roku, zobowiązani do odprowadzenia podatku za słodkie produkty. Mają też pojawić się opłaty za dodatki typu: kofeina, tauryna i guarana wykorzystywane m.in. w napojach energetycznych. Dla konsumentów zmiany oznaczają podwyżki cen napojów zarówno w wersji tradycyjnej, jak i „light”.

Według eksperta, wzrosną ceny na produkty słodzone, ale nie spadnie spożycie cukru. Dlaczego? Czytaj w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Agnieszka Domka-Rybka

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Dla mnie to jakiś horror ! Jeśli będę musiał za dwulitrową butelkę, czy karton zapłacić aż dwa złote więcej (3 - 4 -> 5 - 6) to czarno to widzę - takie ceny widuję tylko na stacjach paliw. Nawet jeżeli zgrzewka kupiona w promocji wystarcza mi na prawie pół roku, to faktycznie będę musiał się mocno zastanowić. Poza tym co kogo obchodzi moje zdrowie ? Lekarz powinien mnie informować o zdrowiu i przestrzegać, a nie znienawidzony rząd zmuszać do innych zachowań uderzając po kieszeni, co faktycznie niestety bywa w wielu sytuacjach najskuteczniejszą metodą. Ciekaw jestem także czy zdrożeć mają wszystkie napoje słodzone, także soki, czy tylko te sławne i znienawidzone przez dietetyków i lekarzy gazowane ?

Wydaje mi się, że jedynym plusem tego nowego podatku może być to, że pod presją rynku i drastycznego spadku sprzedaży może spaść zawartość cukru w tych napojach. Nie mam pojęcia jak moje ulubione (ale mimo to spożywane w minimalnych ilościach, a nie kilka szklanek dziennie) napoje smakowałyby ze zmniejszoną dawką cukru lub w ogóle bez niego, ale faktycznie mogłoby to "wyjść na zdrowie", szkoda tylko, że kosztem wspierania znienawidzonego rządu.

A tak swoją drogą, to rząd ciągle szuka pieniędzy na to swoje "plusowe" rozdawnictwo, więc stąd te nowe podatki, które praktycznie płacić będziemy wszyscy, bo nawet zagorzali przeciwnicy słodzonych napojów od czasu do czasu coś także popijają.

Jedynym wyjściem będzie przed "datą zero" zrobić odpowiednio duże zapasy, żeby na jak najdłużej wystarczyło po starej cenie. Szkoda tylko, że po jakimś tam czasie o daty produkcji smak bardzo zauważalnie się zmienia, szczególnie P C i wtedy to już nie to samo.

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.