Łukasz Bobek

Podhale. Remont szkoły z finałem w sądzie?

Remont szkoły w Bańskiej Wyżnej jest niedokończony. Urząd zapowiada, że zrobi to wkrótce Fot. Łukasz Bobek Remont szkoły w Bańskiej Wyżnej jest niedokończony. Urząd zapowiada, że zrobi to wkrótce
Łukasz Bobek

Problem z remontem szkoły w Bańskiej Wyżnej. Wykonawca prac zapowiada, że odda sprawę do sądu. Domaga się od gminy wypłaty 100 tys. zł. Ale urzędnicy twierdzą, że roboty nie zostały dokończone.

Firma z Kielc, która wykonywała remont Szkoły Podstawowej w Bańskiej Wyżnej, twierdzi, że gmina Szaflary nie chce jej wypłacić 100 tys. zł. Przedsiębiorca grozi oddaniem sprawy do prokuratury.

Tymczasem urzędnicy uważają, że firma zrobiła fuszerkę i nie ma za co płacić.

Problem z remontem

Urząd gminy w Szaflarach w ubiegłym roku zdecydował się wyremontować podstawówkę w Bańskiej Wyżnej. Głowym celem inwestycji była termomodernizacja budynku szkoły. W ramach prac wykonawca miał wymienić okna i drzwi, ocieplić budynek, zrobić fasadę, a także wyremontować kotłownię. Prace miały kosztować pół miliona złotych. Firma miała czas do 15 kwietnia, by zakończyć prace.

- Od tego czasu nie mam z gminą żadnego kontaktu. Samorząd jest nam dłużny 100 tys. zł i nie możemy się doprosić, żeby nam te pieniądze zapłacili - poinformowała naszą redakcję Katarzyna Śliwińska z firmy budowlanej z Kielc, która wygrała przetarg.

Wysłała gminie wezwanie do zapłaty. A jeśli urząd tego nie zrobi, firma - jak zapowiada Śliwińska - sprawę skieruje do prokuratury i do sądu.

Dodaje także, że współpraca z gminą od początku była bardzo dziwna i trudna. Twierdzi, że jej pracownicy nawet zostali wyrzuceni z placu budowy przez urzędników gminnych.

Remont niedokończony

Okazuje się, że remont w podstawówce nie został dokończony. W budynku cały czas odbywają się lekcje. Jednak braki widać gołym okiem. Budynek został co prawda ocieplony styropianem, jednak nie została wykonana nowa fasada. Nie zostały zamontowane parapety zewnętrzne i nie są wykończone szpalety wokół okien. Wokół szkoły zaś leżą sterty budowlanych śmieci: resztki styropianu, folie, wiadra po chemii budowlanej.

Dyrektorka szkoły poleciła uprzątnąć rozgardiasz wokół szkoły - by dzieciom nic się nie stało.

Urząd zerwał umowę

- Remont został niedokończony nie z naszej winy. Robiliśmy wszystko, by firma zrobiła to, do czego się zobowiązała zgłaszając i wygrywając przetarg - mówi Rafał Szkaradziński, wójt gminy Szaflary.

Przyznaje, że gmina nie wypłaciła 100 tys. zł firmie. - Nie dlatego, że nie mamy tych pieniędzy. Mamy je na koncie. Tylko moim zdaniem to byłaby niegospodarność, gdybyśmy wypłacili te pieniądze - mówi.

Według urzędu gminy, firma z Kielc wykonywała prace niewłaściwie.

- Mamy sporo zastrzeżeń do wykonanych prac. Właściwie udało się zrobić nową kotłownię i pomalować dach. Pozostałe elementy budzą nasze zastrzeżenia - mówi Aneta Sarnecka-Grzybała z urzędu gminy w Szaflarach. Chodzi m.in. o brak ocieplenia stropu i skosów, wymiany drzwi, fasady, szpalety zewnętrzne. - To były elementy, które zamówiliśmy w przetargu. Na dodatek zamontowali w szkole okna nie takie, jak zamawialiśmy. My zamawialiśmy lepsze, które lepiej trzymają ciepło - mówi urzędniczka i dodaje, że w kilku oknach już popękały szyby.

Po tym, jak urzędnicy zorientowali się, że zamontowane okna nie są takie, jak chcieli, dali wykonawcy prac 5 tygodni na wymianę. Gdy ten tego nie zrobił, urząd zerwał umowę z firmą. Urzędnicy tłumaczą, że - choć zastrzeżenia pojawiły się już wcześniej - nie mogli zerwać umowy. Bo według przepisów, musieliby mimo to zapłacić całość za remont.

- Spodziewamy się, że sprawa remontu tej szkoły skończy się w sądzie. Jesteśmy na to gotowi, możemy nawet te 100 tys. zł przekazać do depozytu sądowego. Właściwie to nie wiemy, co zostało już zrobione w tej szkole. Dlatego zleciliśmy teraz inwentaryzację prac - mówi wójt Szkaradziński.

Gdy ta się skończy, urząd zamierza ogłosić kolejny przetarg - na dokończenie prac. To ma nastąpić w najbliższym czasie.

Łukasz Bobek

Dziennikarz zakopiańskiej redakcji Gazety Krakowskiej od 2006 roku. Opisuję to co dzieje się w Zakopanem i okolicach, a także w Tatrach, Gorcach, Pieninach. W moim tekstach znajdziecie Państwo to co aktualnie dzieje się w regionie - zarówno informacje smutne, ale i te, które rozweselają. 


 


Tematy, które są dla mnie ważne to m.in: 


 



  • wypadki w Tatrach 

  • ochrony przyrody w Tatrzańskim Parku Narodowym

  • turystyka w Zakopanem 

  • górale i góraszczyzna


Regularnie wracam do tematy budowy nowej zakopianki do Zakopanego. To temat istotny zarówno dla miejscowych mieszkańców, jak i dla turystów. Oto jeden z ostatnich moich artykułów na ten temat: 


Nowa zakopianka. Tunel pod Luboniem Małym gotowy. Trwają testy systemów


Pisze także o ważnych miejscach/firmach dla całego Podhala wokół których czasami dzieją się dziwne rzeczy. Ostatni przykład: Konflikt pod Kotelnicą Białczańską. Ludzie zablokowali część parkingu przy wyciągu


Życie czasami przynosi także dramatyczne zdarzenia, z którymi zmagają się mieszkańcy Podhala, a my jako dziennikarze musimy je opisywać. Tak jak w przypadku niszczycielskich żywiołów: 


Podhale. Trwa wielkie sprzątanie po ulewie. Wszyscy chcą pomagać poszkodowanym


Lubię pisać o ludziach z pasją, którzy coś tworzą, czymś się odznaczają, mają nietypową pasję i tą pasją potrafią zarażać innych. Kontakt z takmi osobami daje mi dużo satysfakcji i jest motorem napędowym do dalszej pracy. Jak choćby twórcy ludow:  Zakopane. Rzeźbią, haftują, malują. Twórcy ludowi z całego kraju pokazują swoją pracę


 


 

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.