Paweł Gzyl

Polityczne podziały ponownie w telewizji?

W serialu „W rytmie serca” Barbarze Kurdej-Szatan będzie towarzyszył popularny amant telewizyjny - Mateusz Damięcki Fot. Fot. Facebook W serialu „W rytmie serca” Barbarze Kurdej-Szatan będzie towarzyszył popularny amant telewizyjny - Mateusz Damięcki
Paweł Gzyl

Po ostatnich protestach ulicznych w Polsce, w mediach pojawiła się sugestia, że Barbara Kurdej-Szatan odejdzie z Telewizji Publicznej.

W niedawnych protestach na ulicach polskich miast uczestniczyło wielu celebrytów. Nie zabrakło wśród nich aktorki - Barbary Kurdej-Szatan. Zamieściła ona na Instagramie zdjęcie z ręką trzymającą świecę z dopiskiem „Chcemy weta! Wolne sądy”. Dodała do tego wpis jednego ze swych kolegów po fachu o imieniu Saszka, który pochodzi z Białorusi i przyjechał do Polski robić aktorską karierę.

„Historia mojego życia się powtarza. W 1994 roku Łukaszenko przychodzi do władzy. Po roku-dwóch zmienia konstytucję pod siebie. Niezależne media i sądy przestają istnieć. (...) Przyjeżdżam do Polski - wyspy szczęścia i demokracji - i po 11 latach widzę to, co widziałem wtedy na Białorusi” - pisze tajemniczy Saszka.

Wpis wywołał spore kontrowersje. „Co za idiotyzm porównywać Polskę do Białorusi” - irytuje się jeden z internautów. „Brawo pani Barbaro! Nie dajmy się zastraszyć” - chwali drugi. Wszystko to było nic do czasu, kiedy w mediach pojawiła się informacja, że Telewizja Polska, ze względu na zaangażowanie aktorki w protesty wobec rządowej ustawy o sądach, odsunie ją od prowadzenia dwóch popularnych programów rozrywkowych - „Kocham Cię, Polsko” i „The Voice Of Poland”. Kiedy o całej sytuacji napisał jeden z plotkarskich dzienników, aktorka postanowiła wreszcie skomentować całą sytuację.

Nic o tym nie wiem, żadnych tego typu informacji nie otrzymałam. Są to raczej domysły „Faktu”

- Nic o tym nie wiem, żadnych tego typu informacji nie otrzymałam. Są to raczej domysły „Faktu” - powiedziała aktorka w rozmowie z magazynem Viva. Mimo to, spekulacje nie umilkły - a wręcz przeciwnie. Podsyciła je informacja, że najnowszy serial, w którym jedną z głównych ról gra Barbara Kurdej-Szatan, pokazany zostanie nie jak początkowo planowano w TVP, ale w Polsacie. Chodzi o „W rytmie serca”, który najpierw miał nosić tytuł „Recepta na miłość”.

Komedia romantyczna rozgrywająca się w plenerach Kazimierza Dolnego nad Wisłą pojawi się na małych ekranach już tej jesieni.

Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.