Artur Drożdżak

Popłynęli tylko finansowo

Klienci spółki mieli płynąć po morzach dobrymi jachtami typu Bavaria, Cruiser lub Elan Oceanis Fot. Archiwum Klienci spółki mieli płynąć po morzach dobrymi jachtami typu Bavaria, Cruiser lub Elan Oceanis
Artur Drożdżak

Piotr W. obiecywał wspaniałe przeżycia podczas rejsów jachtami w Chorwacji. Nic z tego nie wyszło Sąd Okręgowy w Krakowie skazał go na trzy i pół roku więzienia. Gdzieś przepadło 400 tys. zł

Znajomość Piotrka i Roberta miała swój początek w liceum w Bochni. Byli z rocznika 1978, chodzili do równoległych klas i tak się jakoś stało, że los ich ze sobą zetknął. Przypadli sobie do gustu i z inicjatywy Piotrka wzięli udział w wyjeździe na Mazury, gdzie miło spędzali czas, żeglując po jeziorach.

Po maturze ich drogi się rozeszły i to był koniec ich młodzieńczej przyjaźni.

Piotrek wybrał prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim, Robert studia na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Z czasem zdolniejszy Piotrek postanowił studiować drugi kierunek i tak trafił na tę samą uczelnię, co Robert.

Ich linie życia znowu się skrzyżowały, odnowili kontakt, wymienili się numerami telefonów. Jak przed laty odbyli wakacyjny rejs po Mazurach.

Przyjaźń i biznes

Znajomość stała się bardziej zażyła, gdy Piotrek zaczął doradzać koledze w sprawach zawodowych i osobistych.

Raz Robert poprosił o pomoc, bo został bezpodstawnie zwolniony z roboty. Piotrek reprezentował go w sądzie pracy, a gdy sprawę wygrał, Robert był wniebowzięty.

Od tej pory kumpla darzył wielkim zaufaniem. Konsultował się z nim też kwestie prawne w drażliwej sprawie, gdy żona złożyła złożyła przeciwko niemu pozew rozwodowy.

Piotrek miał swoją firmę i utrzymywał się z porad prawnych w zakresie zakładania i sprzedaży spółek, doradztwa podatkowego i zarządzania nieruchomościami. Sporo jak na jednego człowieka, ale był obrotny i elokwentny. To niezbędne w tym fachu.

Biuro miał w kamienicy na ul. Dietla. To ważny adres z uwagi na pewną kryminalną historię, o której później.

Czytaj więcej i dowiedz się, jak działała fałszywa spółka oraz kiedy jej klienci zorientowali się, że zostali oszukani. 

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Artur Drożdżak

Dziennikarz zajmujący się sprawami sądowymi i prawnymi specjalizujący się w zagadnieniach karnych. Częsty uczestnik rozpraw w sądach na terenie całej Małopolski, głównie w Krakowie, Tarnowie i Nowym Sączu. Były wykładowca dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim, Uniwersytecie Pedagogicznym i Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.