Potrójne przyjście Słowa. Felieton ks. Przemysława Szewczyka

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Galasiński
ks. Przemysław Szewczyk

Potrójne przyjście Słowa. Felieton ks. Przemysława Szewczyka

ks. Przemysław Szewczyk

Opowieść Ewangelistów o Jezusie Chrystusie rozpoczyna się od Jana Chrzciciela, z kolei jego misja od dnia, gdy – jak zanotował Ewangelista Łukasz - „skierowane zostało Słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni”.

Zdumiewająca jest precyzja, z jaką Ewangelista wskazuje na moment interwencji Boga w życie Jana Chrzciciela: „Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza cezara, gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei… za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza”. Słowo Boga wkracza w historię Jana w konkretnym czasie i przemawia do niego osobiście.

Jednak to Słowo, o którym Ewangelia mówi, że zostało skierowane do Jana, jest równocześnie odwiecznym zamysłem Stwórcy, dzięki któremu świat istnieje i to istnieje w konkretny sposób. Dlatego też to Słowo jest porządkiem natury, jej wewnętrznym ładem i prawem. Pierwszym skierowanym do nas przez Boga Słowem jest więc istniejący wokół nas świat, a poznawanie rzeczywistości i jej zasad jest pierwszym dialogiem ze Słowem Boga.

W przekonaniu chrześcijan Słowo Boże nie ogranicza swojego działania do komunikowania się z nami przez dzieło stworzenia, ale przychodzi do wybranych ludzi ze szczególnym światłem poznania, które czyni z nich proroków i nauczycieli prawd objawionych im w sposób wyjątkowy. Nośnikiem tych treści są święte pisma, w których Słowo - już prowadzące z nami dialog przez dzieło stworzenia - pozwala nam zrozumieć się pełniej i głębiej.

To właśnie to Słowo – obecne w świecie i w objawieniu – przychodzi do nas bardzo osobiście, jak do Jana na pustyni, w konkretnym miejscu i w konkretnych okolicznościach. Każdy z nas jest bowiem zdolny do osobistego i bezpośredniego kontaktu z Bogiem. Tę trzecią przestrzeń dialogu Słowa Boga z człowiekiem nazywamy sumieniem, czyli tą częścią naszego umysłu, która pozwala nam poznać, które z naszych czynów, myśli i postaw są dobre i zrealizowane zgodnie z Bożym zamysłem.

Szczere przyjęcie przychodzącego Słowa Bożego wymaga równowagi w tym potrójnym dialogu. Przeakcentowanie osobistych przekonań prowadzi do subiektywizmu, zbytnie skupienie się na prawdach objawionych do religijnego fanatyzmu, poprzestanie na naturalnym poznaniu świata rodzi różne ideologie. Chrześcijanin – wzorem Jana Chrzciciela – przyjmuje Słowo Boga, które kierowane jest do niego tu i teraz, wiedząc, że jest ono obecne w Objawieniu i w naturze świata. Bez słuchania własnego sumienia połączonego z posłuszeństwem Objawieniu i pasją do nauki chrześcijaństwo jest kulawe, przygłuche na Boże Słowo.

ks. Przemysław Szewczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.