Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Przemysław Osuchowski

Radość, łzy i niespodziewane spotkania. Przez Niebiańskie Góry i Pamir

Na pograniczu Tadżykistanu i Kirgistanu Fot. Przemysław Osuchowski Na pograniczu Tadżykistanu i Kirgistanu
Przemysław Osuchowski

Nie lubię tłoku. Nie lubię upalnego tłoku. Uciekłem na prawie całe lato do Azji Środkowej, do Kirgistanu i Tadżykistanu. Upał niby ten sam, ale ludzi zdecydowanie mniej, a w Niebiańskich Górach i w Pamirze nocą potrafi nawet śniegiem sypnąć - pisze krakowski dziennikarz i podróżnik Przemysław Osuchowski.

Co było do zwiedzenia, zobaczyłem w ciągu ostatnich 15 lat. Teraz napawam się tylko dziką, surową przyrodą, epickimi krajobrazami, majestatycznymi szczytami, malowniczymi dolinami.

Kirgizi i Tadżycy - choć niemal wszystko ich dzieli - jedno mają wspólne: turystyka wewnętrzna ich nie bawi. Jak kogo stać, na wakacje jeździ za granicę. Po ojczyźnie jeżdżą tylko w osobistych lub handlowych sprawach. Więc poza pasterzami (z rodzinami) spędzającymi lato na wypasie, na wysokościach, koni i owiec, rzadziej krów i kóz, spotyka się tylko takich bieżeńców jak ja.

Bywa, że spotkania takie zostają „z człowiekiem” i „w człowieku” na wiele gwiaździstych nocy.

***

Jechałem na południe przez pierwsze przełęcze Pamiru. Z Osz do Murgobu. Granica kirgisko-tadżycka biegnie tu granią potężną, z jedną, ponad czterotysięczną przełęczą. Potem jest jeszcze wyższa przełęcz Akbajtał 4655m n.p.m.

Ponieważ wałęsam się po Pamir Highway i po śladach superszpiega gen. Bronisława Grąbczewskiego przyzwoitym samochodem z reduktorem obrotów i napędem 4x4, nie muszę się martwić ani niepogodą, ani zmrokiem. Zresztą w pick-upie, na pace można się też wygodnie przespać...

Dzień już gasł, ponad szczytami jeszcze trochę poświaty się różowiło, ale w łagodnie opadającym wąwozie było już całkiem ciemno i aksamitnie. Temperatura w okolicach zera. Ulga po dziennym skwarze.

W reflektorach zobaczyłem przy szutrowej drodze jakiegoś nędzarza. Siwego, zarośniętego, zakurzonego... Machał pustą plastikową butelką. Zwolniłem... I zdębiałem! Lewe oko miał po bandycku przymknięte... Dałem po hamulcach. Przecież tak wygląda tylko jeden reportażysta na świecie.

Czytaj więcej i dowiedz się: 

  • co napotkany reportażysta robił w tak odległym miejscu?
  • jacy jeszcze towarzysze umilali podróż autorowi?
Pozostało jeszcze 73% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące wycofania zgody znajdziesz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Przemysław Osuchowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.