Radość z cudzego szczęścia wykryje policyjny radar

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Matusik
Włodzimierz Zapart

Radość z cudzego szczęścia wykryje policyjny radar

Włodzimierz Zapart

W całym polskojęzycznym internecie wyszukiwarka Google znajduje tylko 190 przypadków użycia frazy „radość z cudzego szczęścia”. To niewiarygodnie mało, bo przecież internet oznacza miliony użytkowników, którzy bez względu na porę doby i dzień tygodnia ciągle tylko piszą i piszą - informują, komentują i interpretują. Efektem są miliardy słów i w całej tej niewyobrażalnie wielkiej masie Polacy tylko 190 razy uznali za stosowne użyć określenia „radość z cudzego szczęścia”. Inne frazy - jak choćby „radość z cudzego nieszczęścia”, czyli Schadenfreude - występują tysiąc razy częściej.

Właściwie nie ma się co dziwić, bo w życiu liczy się przede wszystkim praktyczność i zysk, a jaki zysk może wiązać się z cudzym szczęściem? Korzyścią zazwyczaj jest tylko chwilka dobrego nastroju, krótka jak mgnienie oka, którą łatwo przegapić. O wiele częściej cudzemu szczęściu towarzyszy zazdrość i niechęć, a nawet wrogość otoczenia. Te uczucia wykazują większą siłę przebicia i trwałość, a szkoda, bo na dłuższą metę są to uczucia niszczące.

Pozostało jeszcze 66% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Włodzimierz Zapart

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.