Rak zaatakował znienacka. Oliwkę czeka trudna walka

Czytaj dalej
Fot. archiwum
Tomasz Rabjasz

Rak zaatakował znienacka. Oliwkę czeka trudna walka

Tomasz Rabjasz

W Polsce praktycznie wyczerpały się już możliwości leczenia 9-latki. Ratunkiem dla dziewczynki z Powiśla może być leczenie za oceanem. Rodzina potrzebuje wsparcia.

Oliwia Kudła do niedawna praktycznie nie chorowała. W czerwcu z jej organizmem zaczęło się dziać coś niedobrego. Bystrej i inteligentnej dziewięciolatce zaczęły dokuczać zawroty głowy. Dosłownie z dnia na dzień dziewczynka zmieniła się nie do poznania. Badania w szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej nie wykazały jednak niczego niepokojącego.

******

Leczenie w Stanach Zjednoczonych jest bardzo kosztowne. Trzeba się liczyć z wydatkiem rzędu pół mln zł. Każdy, kto chciałby pomóc w powrocie Oliwki do zdrowia, może dokonać wpłaty na jej konto: Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym „Kawałek Nieba” na numer: 31 1090 2835 0000 0001 2173 1374, w tytule wpisując „ 1062 pomoc dla Oliwii Kudły”.

******

Ponieważ objawy nie ustępowały, rodzice zabrali Oliwkę na prywatną wizytę do neurologa w Tarnowie. Dziewczynkę poddano badaniu rezonansem magnetycznym.

To wtedy zdiagnozowano u niej złośliwego guza mózgu czwartego stopnia i to w najgorszym możliwym miejscu, połączonym z pniem mózgu.

- Lekarz podszedł do mnie ze łzami w oczach i zapytał najpierw, czy jestem wierząca. Kiedy odpowiedziałam, że tak, powiedział, żebym się modliła o córkę - mówi Aneta Kudła, mama Oliwki.

Informacja o chorobie brzmiała jak wyrok. Ale kobieta razem z mężem od kilku tygodni walczą o zdrowie swojego dziecka. Obecnie ich córka przebywa w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Podano jej już tam pierwszą chemioterapię oraz sterydy. Teraz Oliwka kończy radioterapię, równocześnie przyjmując drugą dawkę chemioterapii. Na tym możliwości jej leczenia w Polsce praktycznie się kończą.

Prawdopodobnie jedynym ratunkiem dla dziewczynki będzie kuracja w klinice w Nowym Jorku. - Jestem załamana. Wiem jednak, że muszę zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby Oliwka wyzdrowiała - mówi Aneta Kudła.

Na apel o pomoc szybko odpowiedzieli mieszkańcy rodzinnego Mędrzechowa, organizując dla dziewczynki na początku sierpnia festyn charytatywny. Udało się w jego trakcie zebrać ponad 60 tys. zł.

Tomasz Rabjasz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.