Rodzina szuka 15-letniej Natalii

Czytaj dalej
Fot. Archiwum prywatne
Krystyna Trzupek

Rodzina szuka 15-letniej Natalii

Krystyna Trzupek

Nastolatka uciekła 19 sierpnia z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego dla dziewcząt w Leśnicy.

Na portalu społecznościowym pojawił się rozpaczliwy wpis Doroty Kaczmarczyk z Limanowej, która prosi o pomoc w poszukiwaniu jej 15-letniej córki - Natalki. Nastolatka 19 sierpnia uciekła z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Leśnicy.

- Byłam w szpitalu w Krakowie. Natalka do mnie przyjechała. Mówiła, że uciekła z ośrodka i że chce ze mną wrócić do domu. Zgodziłam się. Na przystanku w Nowym Sączu poszła do ubikacji i ślad po niej zaginął - opowiada matka dziewczyny.

Kobieta podejrzewa, że 15-latka jest w towarzystwie dilera narkotyków. - To on ma na nią taki zły wpływ - załamuje ręce.

Jeśli ktoś widział zaginioną Natalię, proszony jest o informację.

Dziewczyna od 1 sierpnia 2016 przebywała w Młodzieżowym Ośrodku w Radzionkowie. Trafiła tam z powodów problemów wychowawczych. Po kilku ucieczkach, w czerwcu została przeniesiona do nowej placówki w Leśnicy. Z niej też uciekała.

- Pierwszy raz zniknęła 22 lipca. Nasi pracownicy odebrali ją 2 sierpnia z policyjnej izby dziecka w Krakowie - mówi Joanna Gągalska, kierownik Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. - Okres wakacyjny to pora, kiedy dziewczyny wyjeżdżają na przepustki do domów. W tym czasie często także uciekają z ośrodka - dodaje.

MOW w Leśnicy jest ośrodkiem półotwartym.

- Nie ma tutaj krat w oknach, dziewczyny swobodnie przechodzą na posiłki do innego budynku, jest mnóstwo okazji do ucieczek - zauważa pani Joanna.

Rolą ośrodka jest przygotowanie nieletnich do powrotu do ich środowisk, po tym jak pokonają problemy np. z narkotykami czy agresją. Najważniejsza jest przy tym chęć współpracy z ich strony.

- W opinii wychowawców Natalka jest bardzo zaradna, ale ma problem z adaptacją w placówce - zauważa Joanna Gągalska.

Jeśli 15-latka nie znajdzie się do 30 dni od powiadomienia sądu o ucieczce, zostanie skreślona z listy wychowanków i przeniesiona do innej placówki.

- Sprawdzamy miejsca, w których, według matki, może przebywać dziewczyna - mówi mł. asp. Jolanta Mól z Komendy Powiatowej Policji w Limanowej.

Krystyna Trzupek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.