Sądy przerzucają się aktami afery, przez którą Tarnów stracił wielkie pieniądze

Czytaj dalej
Fot. Paweł Chwał
Paweł Chwał

Sądy przerzucają się aktami afery, przez którą Tarnów stracił wielkie pieniądze

Paweł Chwał

Afera towarzysząca osiem lat temu budowie łącznika autostradowego w Tarnowie wciąż czeka na sądowy finał. Rzeszowski Sąd Apelacyjny uchylił decyzję Sąd Okręgowego w Rzeszowie o zwróceniu aktu oskarżenia w tej sprawie do prokuratury. To oznacza, że proces dziewięciu oskarżonych o udział w zmowie dopiero teraz będzie mógł ruszyć z miejsca.

Sprawą zmowy przetargowej pierwotnie zajmował się Sąd Okręgowy w Krakowie. W maju 2016 roku skazał on 14 z 23 osób, które prokuratura oskarżyła o udział w wielomilionowym przekręcie. W efekcie zmowy za drogę od węzła autostrady A4 w Krzyżu do ronda na skrzyżowaniu ul. Błonie z al. Jana Pawła II, miasto zapłaciło w 2010 roku aż 40 mln zł. Potem okazało się, że budowa powinna kosztować mniej więcej 14-15 mln zł.

Czternaście osób zamieszanych w zmowę przyznało się wówczas do winy i wnioskowało o dobrowolne poddanie się karze. Sąd zaakceptował takie rozwiązanie, wymierzył im kary pozbawienia wolności w zawieszeniu i grzywny.

- W świetle wyjaśnień złożonych przez oskarżonych, okoliczności popełnienia czynów nie budzą wątpliwości - stwierdziła podczas ogłaszania wyroku Aleksandra Sołtysińska-Łaszczyca, przewodnicząca składu orzekającego.

Czytaj więcej:

  • Na czym polegała zmowa?
  • Czy miasto zwróciło pieniądze z dotacji?
Pozostało jeszcze 73% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Paweł Chwał

Dziennikarzem jestem od ponad 20 lat. Piszę w zasadzie o wszystkim, dlatego można mnie spotkać na co dzień z nieodłącznym aparatem fotograficznym niemal wszędzie. Specjalizuję się w tematyce społecznej, chętnie opisuję problemy, z którymi muszą zmagać się na co dzień nasi Czytelnicy oraz kuriozalne i niezrozumiałe często decyzje, które uprzykrzają im życie. Lubię odkrywać historię miasta i regionu oraz ukazywać piękne i nieodkryte miejsca, których pod Tarnowem jest mnóstwo.  Każdy dzień w tej pracy jest inny i nieprzewidywalny.


Moja dewiza to: "Każdy temat można opisać w ciekawy sposób, trzeba tylko rozmawiać z ludźmi"

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.