Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Skoro kibol Wisły Kraków zamierzał kraść flagę z Kielc, to po co brał nóż?

Czytaj dalej
Fot. fot. policja
Artur Drożdżak

Skoro kibol Wisły Kraków zamierzał kraść flagę z Kielc, to po co brał nóż?

Artur Drożdżak

Piotr K. ps. Kermit dostał 25 lat więzienia za zabójstwo i próbę zabójstwa dwóch kibiców Korony Kielce. Wyrok nie jest prawomocny. Inni pseudokibice z Krakowa usłyszeli prawomocne wyroki za tragedię z 2007 r.

Wynajął dom w miejscowości Devizes około 60 km od Londynu, pracował w barze, miał narzeczoną, której wmówił, że ma 35 lat i na imię Łukasz. Gdy w styczniu br. został zatrzymamy przez brytyjską policję, okazało się, że to 29-letni Piotr K. ps. Kermit, kibol Wisły Kraków od dziewięciu lat ścigany za zabójstwo i próbę zabójstwa w Kielcach. Był tak dobrze zakamuflowany, że w Anglii zdążył wejść w konflikt z prawem. Oczywiście pod fałszywym nazwiskiem.

Ekstradycja do Polski

Gdy angielski sąd decydował o ekstradycji, Piotr K. nie chciał się na nią zgodzić. Jak donosiła brytyjska prasa, powoływał się na zapis w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka o prawie do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Argumentował, że przecież on już ułożył sobie życie na Wyspach. I jest w miarę porządnym obywatelem.

Brytyjczycy postanowili go wydać, i to z dwóch powodów. Pierwszy: natury prawnej. Cały czas aktualny był ogłoszony przez polski sąd Europejski Nakaz Aresztowania za Piotrem K. Drugi argument był prestiżowy. Angielska policja już zatrzymała osobę o inicjałach Piotr K. Okazało się jednak, że to nie kibol, ale inny Polak o tych samych danych osobowych. Był wstyd na pół Europy.

Gdy pół roku później zatrzymano już właściwego Piotra K., niezwłocznie przetransportowano go samolotem do Polski.

- Wobec podejrzanego zastosowano areszt do 24 sierpnia br. - mówi dziś Marcin Chałoński, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kielcach. Z uwagi na zagrożenie surową karą, obawę ukrywania się i matactwa. Ciążą na nim zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa i rozboju. W kieleckiej prokuraturze nie przyznał się do winy i składał skąpe w treści wyjaśnienia.

„Białe Misie” atakują

Na początku tego wieku „Kermit” był znaczącą osobą w środowisku krakowskich kiboli. Z Tomaszem G. ps. Yeti oraz Bartoszem O. ps. Mucha należeli do nieformalnej organizacji kiboli Wisły Kraków pod nazwą „White Bears” (Białe Misie). Powstała około 2005 r.

Jej głównym celem była kradzież szalików i flag Cracovii oraz innych drużyn, a potem palenie ich na meczach. To zawsze był policzek dla przeciwników. Kradnąc emblematy, nie unikali przemocy, bo szanujący się kibic dobrowolnie nie odda klubowych symboli bez walki.

10 kwietnia 2007 r. kibole Wisły skrzyknęli się na taki wypad do Kielc, gdzie klub Kolporter Korona grał spotkanie ligowe.

Wiślacy podjechali trzema autami na stację BP przy ul. Dobrego Pasterza w Krakowie, tuż przy wylotówce na Kielce. W sumie 12-13 ludzi, mieli ze sobą „sprzęty”, czyli niebezpieczne narzędzia. Planowali zasadzkę na osoby, które będą miały flagę z napisem „Chęcińska”. Kosztowała 500 zł, zebrano je ze składek kieleckich kibiców.

Wtyczka w Kielcach

Wyjazd do Kielc to nie było „pójście na żywioł”, ale zorganizowana akcja. Grupa miała na miejscu wtyczkę. Piotr S. ps. Szaszko mieszkał w Krakowie, potem wrócił do rodzinnych Kielc. Tu został wykładowcą na jednej z wyższych uczelni i działaczem w młodzieżowym klubie sportowym.

Jeszcze gdy studiował prawo na krakowskiej uczelni, chodził na zebrania Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków, potem bywał na jej meczach.

Wtedy poznał ludzi o ksywach „Kermit”, „Mucha”, „Grelu”. Po latach zadzwonili do niego i poprosili o przysługę.

- Pójdziesz na mecz Korony, by zorientować się, kto pilnuje klubowej flagi z napisem „Chęcińska”- usłyszał.

Z zadania wywiązał się znakomicie. Był w kontakcie telefonicznym i „grupie z Krakowa” opisał ludzi, którzy spakowali do plecaka flagę, podał, ilu ich jest, jaką trasą będą wracali z meczu przez centrum miasta.

Wiślacy zaczaili się na nich w parku między blokami. Działali z zaskoczenia. Sześciu kibiców z Kielc nie miało szans w tym starciu.

Stracili plecak, flagę i honor. Jeden z napadniętych miał złamaną kość ramienia, inni też dostali tęgie baty.

Atak „Kermita” nożem

Pół roku później „Szaszko” znowu dał cynk „grupie krakowskiej”, kto ma flagę Korony. Wiślacy przygotowali się do ataku na Krzysztofa S., właściciela sklepu w Kielcach z klubowymi pamiątkami.

Od swojego człowieka wiedzieli, jakim jeździ autem, co robi, gdzie mieszka i gdzie zabiera flagę Korony po meczu. Przyjechali pod jego blok we wrześniu 2007 r. uzbrojeni w drewniane styliska siekier i nóż.

Kielczanin zorientował się w porę, co mu grozi, bo zauważył kilka aut na krakowskich rejestracjach. Zawiadomił o tym policję, ale i innych kibiców Korony. Akurat siedzieli w klubie Maraton i cieszyli się ze zwycięstwa swojej drużyny. Wezwani wsiedli do samochodów i ruszyli gotowi do konfrontacji z wiślakami. Gonili ich po mieście, w pewnej chwili wysiedli z pojazdów.

„Kermit” skoczył do nich bez cienia wahania i krzyczał, że „potnie kieleckie k..wy”. Wymachiwał przy tym nożem. W pewnej chwili pobiegł w stronę auta kieleckich kibicówi uzbrojoną w nóż rękę zdążył wsadzić przez uchylone okno do środka.

Dźgał bez pamięci.

Śmiertelne rany odniósł Karol Piróg ps. Małpa. 22-letni student politologii nie przeżył ataku kibola z Krakowa. Chwilę potem „Kermit” kilka razy wbił nóż w innego kibica z Kielc, który leżał nieprzytomny na ulicy. Ten mężczyzna cudem przeżył.

Później było śledztwo, wyłapywanie bandytów, ich proces i prawomocne wyroki - głównie po 2-3 lata więzienia za kradzież flagi „Chęcińska” i pobicie kibiców z Kielc. Na ławie oskarżonych zabrakło sprawcy numer 1, czyli Piotra K. Trzeba było czekać długie lata na jego wpadkę.

Rodzice Karola walczyli jeszcze o 100 tys. zł za doznaną krzywdę, ale kielecki sąd nie przyznał im pieniędzy.

Teresa Piróg, matka zabitego, przeżyła szok, gdy dowiedziała się o tragicznej śmierci Karola. Po raz drugi omal nie dostała zawału, gdy dwa lata po później na ligowym meczu w Kielcach usłyszała, jak kibole Wisły skandują : rachu ciachu „Małpa” w piachu.

***

Sądy w Kielcach i Krakowie skazały 12 kibol

za rozbój i atak w Kielcach: Stanisław G. i Bartosz Ż. ps. Guffi wyrok: 3 lata więzienia. Oskar G. ps. Grelu, Kamil W., Paweł M . ps. Figo, Bartosz O. ps. Mucha, Krystian M. ps. Migdał: 2 lata więzienia. Paweł K. ps. West, Piotr R. ps. Masarnia i Jakub G. ps. Żarówa 2 lata w zawieszeniu na 5 lat, Krzysztof M. ps. Młody Misiek, nieletni skazany na zakład poprawczy w zawieszeniu, Tomasz G. ps. Yeti i Piotr S. ps. Szaszko: 2 i pół roku więzienia.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Krakowskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Krakowskiej
  • codzienne e-wydanie Gazety Krakowskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Artur Drożdżak

Komentarze

8
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

obserwator

a my swoje cracovia konfidenci

.

Pewnie był też uczestnikiem tygodniowej sztamy miedzy dwoma grupami w imię Jaśko Kremówki.

Prawnik

Pierwszy raz krakowski sąd traktuje mordersto nożem nie jako "pobicie ze skutkiem śmiertelnym"!!
A mamy 21 wiek!

Prawnik

Pierwszy raz krakowski sąd traktuje mordestwo nożem nie jak "pobicie ze skutkiem smiertelnym".
A mamy 21 wiek!

............

...........

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.