Smecz towarzyski. Piejo kury, piejo

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Matusik
Przemysław Franczak

Smecz towarzyski. Piejo kury, piejo

Przemysław Franczak

Historia o kogucie promującym LGBT w Pcimiu nie jest wcale zabawna. Jest bardzo smutna. To znaczy uściślijmy - jest wspaniałą inspiracją do niezliczonych żartów, brylanty przeciw orzechom, że kabarety wrzucają ją już do swoich programów na finał wakacyjnego tournée po nadmorskich kurortach. Niemniej kryje się w niej ponury socjologiczny opis szaleństwa, w który wcale nie tak z wolna zaczynamy popadać.

Co mu ty mamy: mamy wieś, mamy kolorowy mural, który wymyśliły i namalowały dzieci pod kontrolą dorosłych, mamy koguta, no i mamy proboszcza. Proboszcza, który jest jak Sierzputowski z „Pięknych, dwudziestoletnich” Marka Hłaski. Ten Sierzputowski, który na pytanie nauczyciela, z czym kojarzy mu się biała chusteczka, odpowiada: „Z dupą, panie profesorze”. Chusteczka? Dlaczego? - dziwi się nauczyciel. „Bo mnie się wszystko z dupą kojarzy” - odpowiada Sierzputowski.

Pozostało jeszcze 72% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Przemysław Franczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.