Smecz towarzyski. Pismo techniczne, pismo święte

Czytaj dalej
Fot. Pawel Relikowski / Polska Press
Przemysław Franczak

Smecz towarzyski. Pismo techniczne, pismo święte

Przemysław Franczak

Dobrze znasz ten błagalny wzrok. Sam/a tak patrzyłeś/aś w przeszłości na ojca. Przeszłości tak odległej, że zdaje się ona inną rzeczywistością, w której ten akurat demon już na zawsze został uwięziony. Jednak nie. Bestia wróciła i znów chce zębiskami wyszarpać ci nerwy, zmącić spokój ducha. Tak, ten papier milimetrowy pod pachą dziecka, ten ołówek w jego dłoni, to pełne wiary spojrzenie, zwiastują najgorsze. W szkole przerabiają pismo techniczne.

Wyzwanie: nie możesz w tej sytuacji pokazać słabości, nie możesz odebrać dziecku resztek nadziei. Gdybyś jednak miał zilustrować swój wewnętrzny stan, ani chybi padłoby na najsłynniejszą scenę „Lśnienia”, gdy Jack Nicholson rozwala siekierą drzwi, za którymi chowa się przerażona Shelley Duvall. Nie trzeba chyba dodawać, którą postacią jesteś.

Czytaj dalej!

Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Przemysław Franczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.