Smog. Wprowadźmy w Krakowie darmową komunikację od października do marca

Czytaj dalej
Fot. Pawel Relikowski / Polska Press
Przemysław Franczak

Smog. Wprowadźmy w Krakowie darmową komunikację od października do marca

Przemysław Franczak

Po krakowskiej sieci, bynajmniej ciepłowniczej, krąży ostatnio satyryczny rysunek. Mąż dorzuca śmieci do pieca i mówi do żony: „Załatwiam ci dzisiaj darmową komunikację”. To ja teraz dorzucę coś od siebie: w Krakowie komunikacja miejska powinna być darmowa od października do marca. Bez wyjątków.

Co zmienia ten jeden darmowy dzień, gdy jest już tak źle, że aparaty pomiarowe szaleją, a człowiek oddycha półgębkiem przez szalik, naiwnie wierząc, że wpuści do płuc mniej trujących związków? Nic nie zmienia. Ani w zwyczajach mieszkańców, ani w jakości powietrza. To pomysł, który jedynie stwarza pozory reakcji na zagrożenie. Dość przewrotny zresztą, bo przecież namawia ludzi do dłuższego przebywania na zewnątrz, gdy z każdej strony słyszą komunikaty, żeby się z tym ograniczać. Tymczasem narażone na smog miasta nie potrzebują wizerunkowych sztuczek, lecz odważnych decyzji.

Pozostało jeszcze 72% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Przemysław Franczak

Sport, wszechświat i cała reszta. Autor felietonów: społeczno-polityczno-kulturalnego "Smecza towarzyskiego" w Gazecie Krakowskiej oraz sportowego "Sporty bez filtra" w Dzienniku Polskim. Korespondent Polska Press Grupy z sześciu ostatnich igrzysk olimpijskich

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.