Święto piękne, jak ferrari Lewandowskiego

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Matusik
Włodzimierz Zapart

Święto piękne, jak ferrari Lewandowskiego

Włodzimierz Zapart

Tak opustoszałe parkingi koło bloku, jak 1 listopada wieczorem, widuje się w Krakowie tylko w lecie, gdy krakowianie jadą na wakacje. Luz na parkingu to obecnie rzecz niespotykana. Można by na podstawie tego luzu snuć uwagi dotyczące struktury ludnościowej miasta i wpływu studentów na gęstość zaludnienia.

Przede wszystkim jednak puste parkingi świadczą o tym, że dzień Wszystkich Świętych jest dla Polaków bardzo ważnym, pięknym świętem, skłaniającym do wyruszenia w podróż, by na grobach bliskich zapalić świece.

Możliwe nawet, że dzień Wszystkich Świętych interesujący jest nie tylko dla Polaków.

W Krakowie na cmentarzu Rakowickim (czynnym1 listopada od rana „do ostatniego odwiedzającego”) widziałem wieczorem grupki osób rozmawiających po rosyjsku, po angielsku. Oczywiście mogli przyjść na groby bliskich, ale bardziej prawdopodobne, że wybrali się na cmentarz jako turyści, by zobaczyć rzadko spotykany fenomen tak masowego palenia zniczy. Bardzo wiele zresztą osób zachowywało się wczoraj na cmentarzu jak turyści - robiąc mnóstwo zdjęć telefonami.

Pozostało jeszcze 61% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Włodzimierz Zapart

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.