Halina Gajda

Szalowski kościół pod aniołami wpisany na prestiżową listę zabytków

Wpisanie na listę wymaga spełnienia wielu warunków. Potrzebne są opinie specjalistów Fot. Halina Gajda Wpisanie na listę wymaga spełnienia wielu warunków. Potrzebne są opinie specjalistów
Halina Gajda

Prezydent RP Andrzej Duda nadał świątyni w Szalowej miano tytułu Pomnika Historii. Kościołem opiekują się wszyscy parafianie. To dzięki ich wsparciu i pracy zabytek pięknieje.

Drewniany kościółek w Szalowej został kilka dni temu wpisany na prestiżową listę Pomników Historii. Jest tam jako jedyny z Gorlickiego, a nawet więcej - jedyny w diecezji tarnowskiej!

Gdy rozmawiamy o nominacji świątyni, proboszcz, ks. Mieczysław Górski, nawet nie próbuje ukryć radości i swego rodzaju dumy.

- Cieszę się, bo to sukces całej naszej szalowskiej społeczności, która od lat, bardzo mocno skupiona jest wokół świątyni. Sam proboszcz, bez tych wszystkich ludzi, niewiele by mógł - podkreśla. - Wszyscy pracują nawet po kilka dniówek w roku, przy robotach remontowych i porządkowych.

Surowe kryteria, droga przez instytucje

Dzienny plan zajęć proboszcza, ks. Mieczysława, jest dosyć szczelnie wypełniony. Na telefoniczną rozmowę o nominacji umawiamy się na późne popołudnie. W zasadzie wieczór.

W dalszej części tekstu dowiesz się, jaką funkcję pełniły stawy położone przy świątyniach oraz jak wyglądała droga kościoła do wpisania na prestiżową listę. 

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Halina Gajda

Moja praca to przede wszystkim ludzie. Z małych społeczności, wiosek z dala od centrum powiatu, a jeszcze dalej od wielkich miast. Ich kłopoty, troski, radości – dla jednych banalne, dla nich o wielkiej wadze. Czasem jest to dziura w drodze, innym razem choroba kogoś bliskiego albo po prostu wnuk, który wygrał ważną olimpiadę. W każdej sytuacji staram się być blisko nich. Wszyscy oni już na zawsze zostają w pamięci. Widujemy się później na ulicy. Skinienie głową, dzień dobry, cześć - zwykłe gesty, ale dla nas ważne. Bo pamiętamy o sobie.

https://gorlice.naszemiasto.pl/ropica-polska-pomidorowo-paprykowe-krolestwo-w/ar/c1-8961077


https://gorlice.naszemiasto.pl/konrad-byl-pod-opieka-domowego-hospicjum-ktore-doplacalo-do/ar/c8-4686117


https://gorlice.naszemiasto.pl/tosia-kluk-wrocila-do-domu-udalo-sie-oddycha-juz-bez-rurki/ar/c1-7475883


https://gorlice.naszemiasto.pl/zagorzany-mloda-architektka-aleksandra-klinska-na-bazie/ar/c1-8972887?utm_source=facebook.com&utm_medium=gorlice-nasze-miasto&utm_content=fakty-i-opinie&utm_campaign=zagorzany-mloda-architektka-aleksandra-klinska-na-bazie&fbclid=IwAR3q_y8POS7BW_w9QyiDbaC2jx1mKxt-7ZsKb4rJfaA0lpS5y_VOQv2kLZE


 


Przez te kilkanaście lat pracy w Polska Press nie jeden raz zdarzyło mi się płakać z bezsilności, ale też śmiać się do łez. Nie boję się przyznać do słabości, ale mam też dystans do siebie. Szczególnie, gdy potrzebna pomoc komuś słabszemu, choremu, mniej zaradnemu. Wtedy robienie „wariata” przychodzi mi bez trudu. 

A na co dzień? Cóż, jestem amatorką mocnej kawy i wszystkiego, co ananasowe. Znajomi twierdzą, że tropikalny owoc jest najlepszą u mnie walutą. Pichcę w domowym zaciszu w ilościach znacznie przekraczających możliwości domowników. Dla ukojenia emocji wkładam na uszy słuchawki i odpalam płytę Zbigniewa Preisnera.


 


 

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.