Tarnów. Trzy lata opóźnień to mało. Wiadukty wciąż rozgrzebane

Czytaj dalej
Fot. Paweł Chwał
Paweł Chwał

Tarnów. Trzy lata opóźnień to mało. Wiadukty wciąż rozgrzebane

Paweł Chwał

Tarnów. Gdyby opierać się na pierwotnych, prezentowanych w 2012 roku harmonogramach prac przy tarnowskich wiaduktach kolejowych, to wszystkie utrudnienia z tym związane powinny skończyć się ponad trzy lata temu.

Najnowsze informacje, podawane przez PKP Polskie Linie Kolejowe, nie napawają optymizmem. Okolice czterech wiaduktów w centrum miasta będą rozkopane jeszcze co najmniej przez kilka miesięcy, komplikując życie przede wszystkim kierowcom. Przejazd pod trzema z nich jest bowiem całkowicie zamknięty, a to oznacza konieczność jeżdżenia kłopotliwymi objazdami i potęguje korki w mieście.

- Kolejarze odcięli nam wygodny dojazd do centrum. Z jednej strony zamknęli przejazd przez tory przy alei Tarnowskich, z drugiej pod wiaduktem przy ulicy Gumniskiej. Rozumiem, że te remonty musiały zostać kiedyś zrobione, tylko czemu trwa to już tak długo? - irytuje się Tadeusz Olszówka, mieszkaniec okolic ul. Lotniczej pod Górą św. Marcina. Obecnie, aby dostać się do centrum, kilka tysięcy osób, które mieszkają po południowej stronie torów, jest skazanych na korzystanie z „wąskiego gardła”, czyli przejazdu pod wiaduktem przy ulicy Tuchowskiej lub wiecznie zakorkowanymi ulicami: Okrężną i Lwowską.

Czytaj więcej:

  • Jak z opóźnień tłumaczy się PKP?
  • Wiadukty zmorą Tarnowa

 

Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Paweł Chwał

Dziennikarzem jestem od ponad 20 lat. Piszę w zasadzie o wszystkim, dlatego można mnie spotkać na co dzień z nieodłącznym aparatem fotograficznym niemal wszędzie. Specjalizuję się w tematyce społecznej, chętnie opisuję problemy, z którymi muszą zmagać się na co dzień nasi Czytelnicy oraz kuriozalne i niezrozumiałe często decyzje, które uprzykrzają im życie. Lubię odkrywać historię miasta i regionu oraz ukazywać piękne i nieodkryte miejsca, których pod Tarnowem jest mnóstwo.  Każdy dzień w tej pracy jest inny i nieprzewidywalny.


Moja dewiza to: "Każdy temat można opisać w ciekawy sposób, trzeba tylko rozmawiać z ludźmi"

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.