Tarnowscy policjanci też wsiedli na rowery

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rabjasz
Tomasz Rabjasz

Tarnowscy policjanci też wsiedli na rowery

Tomasz Rabjasz

Patrole na jednośladach można spotkać najczęściej w weekend. Funkcjonariusze krążą po ścieżkach rowerowych i na kąpieliskach.

Rowerowe patrole warto było uruchomić choćby po to, by ocalić jedno ludzkie życie. Chodzi o tarnowiankę, która w akcie desperacji miała zamiar wykonać samobójczy skok w nurt Dunajca. - Tylko dzięki temu, że byliśmy na rowerach i mogliśmy szybko przejechać nimi przez las, ta kobieta żyje - mówi sierż. Piotr Kuczera, który brał udział w akcji.

Policjanci przesiedli się na rowery bynajmniej nie z powodu braku paliwa dla radiowozów. W Tarnowie to nowy pomysł na prewencję. Patrol można spotkać wśród rowerzystów przemierzających trasę VeloDunajec. Mundurowi na jednośladach zaglądają również nad brzegi popularnych zbiorników wodnych w gminie Radłów i Wierzchosławice. Rowerami dojadą nawet tam, gdzie nie dotrze patrol samochodowy.

Efekty? Udało się już przyłapać kilkadziesiąt osób, które wybrały się na przejażdżki na „podwójnym gazie”.

Rowerzystom takie działania przypadły do gustu. - Czuję się w moim mieście bezpieczniej. Takie patrole powinno być wprowadzone już dawno - mówi Jacek Kucharski, który często lubi pojeździć na jednośladzie.

- Człowiek czuje się lepiej, widząc policjantów - dodaje Jarosław Marcinek.

Zdaniem kom. Roberta Kozaka, naczelnika wydziału prewencji tarnowskiej policji to potwierdzenie, że uruchomienie patroli rowerowych jest „strzałem w dziesiątkę”. Pomysł zrodził się trochę przypadkowo, po tym, jak z pozytywnym odbiorem spotkały się policyjne patrole narciarskie. - Dopóki pogoda będzie sprzyjać, nasi ludzie będą widoczni w terenie także na rowerach - dodaje Kozak.

Sierż. Piotrowi Kuczerze oraz sierż. Kamilowi Witkowskiemu patrolowanie ulic na rowerach sprawia też dużo przyjemności
Tomasz Rabjasz Sierż. Piotrowi Kuczerze oraz sierż. Kamilowi Witkowskiemu patrolowanie ulic na rowerach sprawia też dużo przyjemności

Nie wyklucza, że liczba funkcjonariuszy patrolujących teren na rowerach zostanie w przyszłości zwiększona. Na początek do tych zadań oddelegowano cztery osoby.

Ich zadania to m.in. dbanie o to, by cywilni rowerzyści nie stwarzali zagrożenia. Dlatego zwracają szczególną uwagę na to, czy osoby poruszające się na jednośladach nie są pod wpływem alkoholu i czy jednoślady posiadają niezbędne oświetlenie.

- Nie jesteśmy po to, aby utrudniać komuś życie, tylko po to, żeby na naszych drogach było bezpiecznej - podkreśla sierż. Kamil Witkowski.

Tomasz Rabjasz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.