To wojna drogowa na gesty i słowa. Czasem dochodzi do rękoczynów

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Szkocki
Marek Weckwerth

To wojna drogowa na gesty i słowa. Czasem dochodzi do rękoczynów

Marek Weckwerth

Ktoś wymusi pierwszeństwo, zmieni niebezpiecznie pas bez sygnalizowania, wciśnie się w kolumnę jadących aut, ktoś przeraźliwie zatrąbi, pokaże w wymownym geście środkowy palec...

Katalog nagannych zachowań polskich kierowców jest znacznie dłuższy i w wielu przypadkach wynika z faktu, że za kółkiem szybciej niż w normalnym życiu puszczają człowiekowi nerwy. Tak rodzi się agresja na drodze.

Ostatnio taki przypadek nagłośniony przez media wydarzył się w Szczecinie. Kamera jednego z przejeżdżających obok aut zarejestrowała całe zdarzenie: taksówkarz wyjął z bagażnika metalowy klucz do kół, podszedł do stojącego samochodu i przez uchylone okno uderzył kierowcę w rękę.

Czytaj więcej w pełnej wersji artykułu.

Pozostało jeszcze 80% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Marek Weckwerth

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.