Tomson i Baron: dwaj wokalni trenerzy, których kochają widzowie i... piękne kobiety

Czytaj dalej
Fot. Szymon Starnawski
Paweł Gzyl

Tomson i Baron: dwaj wokalni trenerzy, których kochają widzowie i... piękne kobiety

Paweł Gzyl

Każdy z nich inaczej konsumuje swą popularność. Baron zmienia kobiety jak rękawiczki i bryluje w mediach. Tomson – trzyma swe życie prywatne z dala od paparazzich.

Choć występują wspólnie od ponad piętnastu lat w zespole Afromental, większą popularność zdobyli jako jurorzy wokalnego talent-show „The Voice Of Poland”. Sympatię widzów zaskarbili sobie wiedzą i pasją do muzyki. Choć zdarza im się podejmować kontrowersyjne decyzje, zawsze potrafią je wytłumaczyć. Są wspierający i wyrozumiali dla uczestników programu. Nic dziwnego, że w tym roku zdobyli Telekamery dla najlepszych jurorów 25-lecia.

- Ten program daje możliwość mocnego zaangażowania się. Tworzą się emocje, relacje i kontakty. Nie potrafiłbym tylko wciskać guzika „tak” lub „nie”. To zaangażowanie, mimo że czasami męczące, bardzo procentuje. Wiele nauczyliśmy się od tych wszystkich ludzi. Ich emocje odzwierciedlają wszystko, czego sami doświadczaliśmy na początku. Reakcje uczestników pomagają nam wrócić do pierwotnych instynktów – mówi Tomson w Polskim Radiu.

Wysoko zawieszona poprzeczka
Wbrew temu, co niektórzy sądzą, Baron to nie jego pseudonim, ale nazwisko. Właściwie nosi ich dwoje – Milwiw-Baron. Pierwsze jest po babci, która była aktorką, a drugie - po ojcu, Piotrze Baronie, który z kolei jest cenionym saksofonistą jazzowym. Aleksander ma dwójkę rodzeństwa: brata Adama i siostrę Marię. Cała trójka wychowywała się w domu pełnym muzyki.

- Miałem wysoko zawieszoną poprzeczkę. Od urodzenia słyszałem w domu jazz. Słuchałem Milesa Davisa przed Michaelem Jacksonem. Mój brat Adam, trębacz, poszedł w ślady taty, a ja potrzebowałem innej energii, ostro rockowej, pierwotnej. Nieważne, co grasz, tylko jak grasz i z jakim zaangażowaniem – tłumaczy Baron w serwisie Kobieta.pl.

Aleksander skończył szkołę muzyczną I i II stopnia, ucząc się gry na fortepianie i saksofonie. Kiedy zafascynowała go muzyka rockowa, sięgnął jednak po gitarę. Aby sobie kupić instrument, musiał na niego sam zarobić: malował domy, układał chodniki i rąbał drewno.

W tym samym czasie jego kolega Tomasz Lach, znany jako Tomson, dorabiał po szkole w firmie ojca, rozwożąc towar po rodzinnym Elblągu. Ponieważ w samochodzie nie było radia, sam sobie śpiewał ulubione piosenki. Chociaż bardzo mu się to podobało, chciał jednak zdobyć poważny zawód i wyjechał do Olsztyna, by studiować prawo.

- Te prawie cztery lata studiów na UWM dały mi więcej, niż bym się spodziewał i nie chodzi mi tu tylko o walor towarzyski tych pięknych czasów. Papieru wprawdzie nie mam, ale wiedza pozostała i często pomaga mi w życiu, gdyż zagadnienia, o których się uczyłem, dotykają nas przecież na co dzień – podkreśla w Interii.

Zaufanie telewidzów
Wyjazd do Olsztyna nabrał sensu, kiedy Tomson poznał Wojtka „Łozo” Łozowskiego i razem założyli zespół Afromental. Grupa wykonywała polską wersję „czarnej” muzyki, łącząc elementy rapu, soulu i funku w popowej formule.

- Dużo osób mówiło, że inspiracje muzyką afroamerykańską się nie udadzą. Byliśmy młodzi i takie opinie nam nie przeszkadzały. Mieliśmy wokół siebie grupę przyjaciół. Wszyscy byliśmy przekonani, że zależy nam własne na takim brzmieniu. Dziś mogę powiedzieć, że byliśmy wtedy bardziej amerykańscy niż sami Amerykanie – śmieje się Tomson w Polskim Radiu.

Kiedy do Afromental dołączył Baron, muzyka formacji nabrała bardziej rockowego pazura. Gitarzysta szybko znalazł wyjątkowe porozumienie z kumplem od mikrofonu. Z czasem Tomson i Baron stali się nierozłączni. Aby wypromować swą grupę, zgłosili się do programu „Bitwa na głosy”.

Choć nie poszło im najlepiej, okazało się, że świetnie wypadają razem na małym ekranie. Dlatego dostali propozycję jurorowania w „The Voice Of Poland”. Widzowi ich polubili – i są trenerami w show do dzisiaj, choć tylko raz ich podopieczna zdobyła główny laur (Alicja Szemplińska w dziesiątej edycji).

- Jestem wdzięczny, że kolejny raz mam możliwość zasiadania w fotelu trenera. Zawdzięczam to przede wszystkim zaufaniu ze strony telewidzów, z czego bardzo się cieszę. Ten programu ma wyjątkową atmosferę. Niesamowici są także ludzie, którzy na stałe pracują na planie produkcji. Trenerzy, prowadzący, producenci, operatorzy, muzycy, którzy grają muzykę na żywo - wszyscy traktujemy się tutaj jak rodzina – mówi Baron w Interii.

Romans za romansem
„The Voice Of Poland” przyniósł Tomsonowi i Baronowi popularność, dzięki której obaj muzycy stali się celebrytami. Szczególnie ten drugi. Okazało się bowiem, że za przystojnym chłopakiem z dredami (nosił je przez osiemnaście lat) szaleją dziewczyny. W plotkarskich mediach zaroiło się więc od newsów o kolejnych romansach gitarzysty.

Najpierw łączono Barona z Aleksandrą Szwed. Para była ze sobą półtora roku, ale w końcu młoda aktorka nie wytrzymała tego, że wokół jej partnera nieustannie kręcą się inne kobiety. Kiedy rozstali się, Ola zgodziła się na rozbieraną sesję dla „Playboya”, żeby pokazać Baronowi co stracił.

Ten jednak niczym się nie przejmował i związał się z inną młodą aktorką – Katarzyną Grabowską. Wszystko szło dobrze i para nawet się zaręczyła. W końcu jednak gruchnęła wiadomość, że Olek i Kasia się rozstają. W kuluarach mówiło się, że to przez... romans Barona z Edytą Górniak. Diwa zaprzeczyła jednak tym plotkom w oficjalnym oświadczeniu.

W 2017 roku gitarzysta Afromental związał się z wokalistką Czariną Russell. Zakochał się na zabój – i oświadczył się jej podczas wspólnego koncertu z Hansem Zimmerem w krakowskiej Tauron Arenie, mając za świadków tysiące fanów. Niestety: i to nie pomogło. Kilka miesięcy później Olek i Czarina poszli w swoje strony.

Związek Barona z Julią Wieniawą podobno nie wypalił dlatego, że on był starszy od niej aż o piętnaście lat. Pocieszenie po rozstaniu z młodą aktorką Olek znalazł w ramionach pisarki Blanki Lipińskiej. Para szeroko informowała o swej relacji na Instagramie, w pewnym momencie jednak i tutaj coś zazgrzytało. Od kilku miesięcy muzyk Afromental spotyka się z modelką Sandrą Kubicką. Czy tym razem uda mu się stworzyć bardziej trwałą relację?

Tomson jest przeciwieństwem Barona – właściwie nic nie wiemy o jego życiu prywatnym. Dopiero wiosną tego roku pokazał pierwszy raz publicznie swoją partnerkę – to czarnowłosa dziewczyna w jego wieku, która ponoć pracuje poza show-biznesem. Może taktyka, jaką wokalista zastosował wobec mediów, lepiej posłuży miłości?

Paweł Gzyl

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

jezozwierz

Baron powinien zadawac sie z Biedronie i oficjalnie wyjsc z szafy. Jego zwiazki z kobietami nie wychodza bo tak naprawde to jest pedalem.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.