Katarzyna Hołuj

Usiłował odebrać sobie życie przez globalną grę

Internauci uratowali mu życie Fot. Pixabay Internauci uratowali mu życie
Katarzyna Hołuj

28-letni gracz komputerowy sugerował w sieci, że może się targnąć na swoje życie. Dzięki szybkiej interwencji współgraczy i Interpolu udało się zapobiec tragedii.

Gra typu MMOG pod nazwą „Eve” dzieje się w odległej przyszłości w wirtualnym wszechświecie pod nazwą Nowy Eden.

- W grę rozgrywaną za pośrednictwem internetu angażuje się nawet 350 tys. osób grających online na jednym serwerze. Wśród przebywających w globalnej sieci był 28-letni mieszkaniec miejscowości w powiecie myślenickim. Nawiązując do swoich niepowodzeń w grze, składał współgraczom bardzo niepokojące deklaracje, które wskazywały na to, że może popełnić samobójstwo - mówi mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

W dalszej części tekstu dowiesz się, jak informacja o możliwym samobójstwie dotarła do polskiej policji oraz w jaki sposób dotarła ona do niedoszłego samobójcy. 

Pozostało jeszcze 68% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Katarzyna Hołuj

Z Dziennikiem Polskim jestem związana jeszcze od czasów studiów i praktyk studenckich (to już 20 lat). Na początku pisałam właśnie o sprawach dotyczących studentów krakowskich uczelni. 


Od 2005 roku związana z działem „Wokół Krakowa”, gdzie zajmuję się obszarem powiatu myślenickiego i tym co się w nim dzieje; sprawami, które dotyczą tego powiatu i jego mieszkańców. To m.in. komunikacja: ta przez wielkie „k” (to tędy biegnie „zakopianka”) i ta mała, ale niemniej ważna, lokalna; bezpieczeństwo (vice: zakopianka), turystyka (powiat myślenicki oferuje pod tym względem sporo, a o Myślenicach mówi się, że to „tu zaczynają się góry”).


To też historie ciekawych ludzi, a tych tu nie brakuje. Dość powiedzieć, że to obszar, gdzie stykają się kultury krakowiaków i górali, nie brakuje więc artystów ludowych (i nie tylko ludowych), to też doskonałe miejsce do uprawianie różnorakich sportów: od chodzenia po górach, przez biegi (także górskie), kolarstwo (downhill), po kajakarstwo, więc i pasjonatów sportu jest tu mnóstwo.


Właśnie te spotkania z ludźmi i możliwość wysłuchania ich historii w pracy cenię sobie najbardziej. 


Po pracy lubię słuchać muzyki (najchętniej rocka) i czytać (szczególnie reportaże). Choć jestem „team morze” to lubię też góry, szczególnie te niższe. Mam to szczęście, że właśnie takie mam na wyciągnięcie ręki, a mam na myśli Beskid Wyspowy.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.