Wiosna w polityce. Co to w ogóle za nazwa?

Czytaj dalej
Fot. Pawel Relikowski / Polska Press
Przemysław Franczak

Wiosna w polityce. Co to w ogóle za nazwa?

Przemysław Franczak

Wyobrażam sobie, że z wymyślaniem nazwy ugrupowania politycznego jest jak z wyborem imienia dla dziecka. Jeśli koncepcja, nomen omen, urodzi się szybko lub wręcz wszystko od niej się zaczyna - to znaczy już w wieku 18 lat wiesz, że syna nazwiesz Bożydar, a partię Prawo i Sprawiedliwość - wówczas wszystko jest proste. Czasem jednak dzieci i partie przychodzą na świat, a ty nie masz pojęcia, jak im dać na imię i wtedy sytuacja się komplikuje.

Siedzisz z wielką księgą imion i partii, odkreślasz, zakreślasz, czytasz na głos, łączysz z innymi członami, jak nazwisko lub słowo „narodowy”, głowisz się, zasępiasz, wściekasz, bo w pewnym momencie nic już nie pasuje, a wszystko brzmi jak w obcym języku, na dodatek takiego z grupy ugrofińskich.

Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Przemysław Franczak

Sport, wszechświat i cała reszta. Autor felietonów: społeczno-polityczno-kulturalnego "Smecza towarzyskiego" w Gazecie Krakowskiej oraz sportowego "Sporty bez filtra" w Dzienniku Polskim. Korespondent Polska Press Grupy z sześciu ostatnich igrzysk olimpijskich

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.