Edyta Mikołajewicz

Wojciech Kaczor: Prawdziwe życie jest na scenie

Wojciech Kaczor: Prawdziwe życie jest na scenie
Edyta Mikołajewicz

Na próbach był zawsze pierwszy, parę dni przed śmiercią mówił, że chce wrócić na scenę. Wspominają przyjaciele z Teatru Robotniczego im. Bolesława Barbackiego w Nowym Sączu.

Wojciech Kaczor urodził się w 1943 roku w Mostkach, koło Starego Sącza, gdzie spędził dzieciństwo. Z wykształcenia był technikiem mechanikiem. Przez wiele lat pracował w sądeckim Nowomagu. Jego największa pasją było aktorstwo. Na scenie spędził pół wieku.

W Teatrze Robotniczym im. Bolesława Barbackiego w Nowym Sączu zadebiutował w 1968 roku w przedstawieniu pt. „Dziewczę z chaty za wsią”.

- Zwerbował go Franciszek Worobiow, legenda teatru w Nowy Sączu i mentor dla kilku pokoleń aktorów - opowiada Janusz Michalik, kierownik artystyczny Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowym Sączu, aktor i reżyser Teatru Robotniczego.

Aktor z emocjami

Wojciech Kaczor spędził na scenie 50 lat. Koledzy wspominają, że pasji aktorskiej oddawał się totalnie. Gdy kończył się jeden spektakl już martwił się, czy zostanie obsadzony w kolejnym.

- Był niezwykle emocjonalny. Gdy nie dostał angażu w przedstawieniu, niezwykle mocno to przeżywał. Intensywnie, ale krótko. Nigdy nie chował urazy - uśmiecha się Mieczysław Filipczyk, aktor Teatru Robotniczego. Dodaje, że Kaczor był świetnym aktorem, a wszystkie jego kreacje były dokładnie przemyślane. Nawet gdy był już schorowany, pracował z nie mniejszym zaangażowaniem.

W  pozostałej części tekstu przeczytasz:

  • Czy Wojciech Kaczor był  aktorem uniwersalnym?
  • Jak wyglądało jego życie za kulisami?
  • Jak brzmiały jego ostatnie słowa?
Pozostało jeszcze 73% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Edyta Mikołajewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.