Paweł Chwał

Wycinka drzew zakończona tragiczną śmiercią robotnika

Do wypadku doszło we wtorek w sąsiedztwie Wątoku. Wczoraj robotnicy kontynuowali tam prace Fot. Tomasz Rabjasz Do wypadku doszło we wtorek w sąsiedztwie Wątoku. Wczoraj robotnicy kontynuowali tam prace
Paweł Chwał

Nie żyje 55-letni pracownik Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych uderzony przez drzewo. W sprawie wypadku odrębne postępowania już wszczęły: prokuratura, inspekcja pracy oraz PUK.

Tragicznie zakończyła się wycinka drzew, zlecona przez tarnowski magistrat, która we wtorek przed południem była prowadzona w rejonie ulicy Burtniczej. W trakcie porządkowania sąsiedztwa potoku Wątok zginął jeden z pracowników komunalnej spółki.

W sprawie tragicznej śmierci 55-latka śledztwo wszczęła prokuratura. - Mężczyzna, zarzucając linę na jedno ze ściętych drzew o kilkudziesięciocentymetrowej średnicy pnia, nie zdążył w porę odskoczyć i został nim przygnieciony - mówi Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Dotarliśmy również do innej wersji, według której 55-latka nie przygniotło drzewo, ale został on uderzony sporym konarem. W trakcie wycinki miał on spaść na ziemię i tak niefortunnie się odbić, że z dużą siłą ugodził pracownika PUK w klatkę piersiową.

W dalszej części tekstu dowiesz się, jak na wypadek zareagowali inni pracownicy i jakie będą dalsze losy sprawy. 

Pozostało jeszcze 74% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Paweł Chwał

Dziennikarzem jestem od ponad 20 lat. Piszę w zasadzie o wszystkim, dlatego można mnie spotkać na co dzień z nieodłącznym aparatem fotograficznym niemal wszędzie. Specjalizuję się w tematyce społecznej, chętnie opisuję problemy, z którymi muszą zmagać się na co dzień nasi Czytelnicy oraz kuriozalne i niezrozumiałe często decyzje, które uprzykrzają im życie. Lubię odkrywać historię miasta i regionu oraz ukazywać piękne i nieodkryte miejsca, których pod Tarnowem jest mnóstwo.  Każdy dzień w tej pracy jest inny i nieprzewidywalny.


Moja dewiza to: "Każdy temat można opisać w ciekawy sposób, trzeba tylko rozmawiać z ludźmi"

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.