Wyłączcie te światła

Czytaj dalej
Tadeusz Płatek

Wyłączcie te światła

Tadeusz Płatek

Dla tych nie z Krakowa: osiedle Ruczaj to wielki, betonowy lejek, którego dzióbkiem jest skrzyżowanie ulic Grota-Roweckiego z Kobierzyńską.

To jedyna droga do centrum miasta i na tej drodze są bezsensowne światła. Zielone trwa w godzinach szczytu, uwaga, trzy sekundy, więc zanim np. pan Adam skuma, że trzeba włączyć pierwszy bieg jest już po wszystkim; sznur samochodów na Adama trąbi, on pod nosem złorzeczy zadzierając głowę do góry, żeby za minutę wbić się w swoje trzy sekundy.

Adam nie jest z Krakowa, nie bardzo kuma tutejsze tempo czasu, ale to nie jego wina. Trochę lepiej jest w przypadku pana Nerwusa, który ma porsche i rusza z kopyta. Za nim jednak znowu stoi Adam, w związku z tym Józek w renault zdąża, albo nie. W sumie jest tak, jakbyśmy zamówili obiad, długo czekali, w końcu kelner przyniósłby talerz i natychmiast go zabrał, zanim zdążylibyśmy chwycić za widelec.

Trzy dni temu światła się zepsuły i po raz pierwszy od dwóch lat na skrzyżowaniu nie było korków, zdarzył się ten sam cud, co pod dworcem głównym: kierowcy nagle zostali zmuszeni do myślenia, czujności i odpowiedzialności.

Raczej nikt nie został ranny, nie widziałem żadnej stłuczki, które to zresztą się tam dość często zdarzają przy włączonych światłach i będą zdarzać coraz częściej, bo Józek codziennie posuwa się o krok dalej. Jeszcze niedawno wjeżdżał tylko na żółtym, ostatnio pędzi wraz z zapaleniem się czerwonego. Nawet ja łapię się na tym, że bywam Józkiem.

Tadeusz Płatek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.