Bogusław Kwiecień

Z ulic zniknęły pasy. Piesi nie czują się bezpiecznie

Irena Kwiek (od lewej) i Teresa Stokłosa przy przejściu na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i Słowackiego Fot. Bogusław Kwiecień Irena Kwiek (od lewej) i Teresa Stokłosa przy przejściu na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i Słowackiego
Bogusław Kwiecień

Pięć miesięcy temu na ul. Słowackiego zrobiono nowe zebry dla pieszych. Dziś są ledwie widoczne. Na innych ulicach jest jeszcze gorzej. Urzędnicy mają zamiar zlecić ich malowanie dopiero w lipcu

Mieszkańcy ul. Słowackiego w Oświęcimiu alarmują, że pasy na przejściach dla pieszych są już prawie niewidoczne. Przez to nie czują się bezpiecznie. Podobnie jest także na innych ważnych drogach w mieście.

Jest niebezpiecznie

- Przypuszczam, iż kierowcy z daleka nie widzą, że zbliżają się do przejścia dla pieszych. Może stąd tyle potrąceń ludzi? - zastanawia się Jerzy Kowalczyk, mieszkaniec os. Chemików, który codziennie korzysta z zebr w rejonie skrzyżowania Słowackiego i Tysiąclecia.

Irena Kwiek (od lewej) i Teresa Stokłosa przy przejściu na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i Słowackiego
Bogusław Kwiecień Pasy na ul. Słowackiego

Przypomina, że przejście namalowano zaledwie pięć miesięcy temu, po remoncie tego odcinka ul. Słowackiego. - To jest jakiś bubel . Jak można było odebrać taką robotę? - pyta Kowalczyk.

Radny miejski Ireneusz Góralczyk zwraca uwagę, że ten sam problem co na ul. Słowackiego jest na skrzyżowaniu z ul. Wróblewskiego i na wysokości sklepu „Społem”, popularnego „Dużego Berlina”. Ulica Słowackiego jest drogą powiatową.

- Przejścia dla pieszych na całej ulicy pomalowane zostaną jeszcze raz po zakończeniu drugiego etapu remontu - zapewnia starosta Zbigniew Starzec.

Zgodnie z planem prace mają zakończyć się w lipcu. Tym razem drogowcy położą grubszą warstwę masy chemoutwardzalnej, dzięki czemu pasy będą dużo trwalsze.

Ludzie na os. Chemików pokazują jeszcze szereg innych miejsc, gdzie przejścia dla pieszych powinny zostać odnowione.

- Na pewno jest to potrzebne na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i Słowackiego - uważa Irena Kwiek z osiedla Chemików. Jest to jedno z najbardziej niebezpiecznych skrzyżowań w tej dzielnicy Oświęcimia.

Na problemy z fatalnym oznakowaniem na drogach w mieście skarżą się także kierowcy. Dotyczy to tak ważnych ulic, jak wspomniana Dąbrowskiego, która przecina centrum miasta. - Chodzi nie tylko o oznakowanie przejść dla pieszych, ale też pasów wyznaczających jezdnie - mówi Marek Mentelski, jeden z oświęcimskich kierowców.

To jakiś bubel. Jak można było odebrać taką robotę? - pyta Jerzy Kowalczyk

Zupełnie starte pasy ruchu są przy dojeździe od strony ulicy Śniadeckiego do ulicy Dąbrowskiego. - Miejscowi jeżdżą już na pamięć, ale obcy kierowcy nie wiedzą, gdzie mają się ustawić. Zdarza się, że w ostatniej chwili zmieniają pasy i wtedy jest niebezpiecznie - dodaje pan Marek.

Malowanie w lipcu

Urzędnicy w oświęcimskim magistracie, który zajmuje się utrzymaniem dróg zarówno miejskich, jak i powiatowych, zapowiadają, że odnowienie oznakowania poziomego w mieście przewidziane jest na lipiec i sierpień. Na razie nie wiadomo, ile ulic obejmie. W pierwszej kolejności mają malować przejścia w okolicach szkół.

- Będą współwinni wypadkom, jak kierowca nie zauważy przejścia dla pieszych - denerwuje się Małgorzata Musiał z osiedla Błonie.

Bogusław Kwiecień

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.