Paweł Chwał

Za kurę w Tarnowie grozi mandat. Po skargach radni „poluzują” zakaz

Kury, kaczki i króliki czują się świetnie w zabudowaniach i ogrodach przyklasztornych u tarnowskich bernardynów. Mają tu lepsze warunki niż niejeden Fot. Paweł Chwał Kury, kaczki i króliki czują się świetnie w zabudowaniach i ogrodach przyklasztornych u tarnowskich bernardynów. Mają tu lepsze warunki niż niejeden pies czy kot, których takie zakazy nie dotyczą
Paweł Chwał

Potrzebna była aż interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich, żeby tarnowscy radni pomyśleli o złagodzeniu zakazu utrzymywania w mieście kur czy królików.

W Tarnowie przepisy w tym zakresie należą do najbardziej restrykcyjnych w Małopolsce. Zabraniają one utrzymywania zwierząt gospodarskich na całym obszarze miasta, z wyłączeniem terenów zakwalifikowanych pod produkcję rolniczą.

- To jakieś chore zasady, które powinny zostać jak najszybciej zmienione! - twierdzi Paweł Augustyn, prezes Izby Rolniczej w Tarnowie. Sam kilka lat temu, po wizycie w Austrii, wnioskował do marszałka Małopolski o wprowadzenie na terenie całego województwa oryginalnego programu, który nad Dunajem cieszy się sporym powodzeniem.

Austriacy, którzy mają tam co najmniej 2-arowe działki przy domach, mogą starać się o klatki z kilkoma kurami. Są one instalowane również w miastach.

W dalszej części tekstu:

  • zakaz, który dziwi
  • do sprawy wkracza Rzecznik Praw Obywatelskich
  • magistrat szykuje się do liberalizacji przepisów
Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Paweł Chwał

Dziennikarzem jestem od ponad 20 lat. Piszę w zasadzie o wszystkim, dlatego można mnie spotkać na co dzień z nieodłącznym aparatem fotograficznym niemal wszędzie. Specjalizuję się w tematyce społecznej, chętnie opisuję problemy, z którymi muszą zmagać się na co dzień nasi Czytelnicy oraz kuriozalne i niezrozumiałe często decyzje, które uprzykrzają im życie. Lubię odkrywać historię miasta i regionu oraz ukazywać piękne i nieodkryte miejsca, których pod Tarnowem jest mnóstwo.  Każdy dzień w tej pracy jest inny i nieprzewidywalny.


Moja dewiza to: "Każdy temat można opisać w ciekawy sposób, trzeba tylko rozmawiać z ludźmi"

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.