Zafundowali rzeźby królów, ale miasto nie chce prezentu i dzieła niszczą się na placu

Czytaj dalej
Fot. Robert Gąsiorek
Robert Gąsiorek

Zafundowali rzeźby królów, ale miasto nie chce prezentu i dzieła niszczą się na placu

Robert Gąsiorek

Wyrzeźbione za prywatne pieniądze społeczników figury miały zdobić skwer na osiedlu Koszyckim. Magistrat nie chce jednak przejąć rzeźb. Tłumaczy, że nikt wcześniej nie uzgadniał tego z urzędnikami.

Trzy 2,5-metrowej wysokości rzeźby przedstawiają władców Polski: Bolesława Chrobrego, Władysława Jagiełłę oraz królową, świętą Jadwigę Andegaweńską. Od pięciu miesięcy tkwią na dziedzińcu Niepublicznej Szkoły im. Marynarki Wojennej przy ul. Skorupki, bo miasto ich nie chce.

W zamyśle społeczników, dzięki którym rzeźby powstały, postaci miały zdobić skwer przy ul. Koszyckiej, niedaleko skrzyżowań z ulicami noszącymi imiona władców.

Czytaj więcej:

  • Dlaczego magistrat odmówił przyjęcia podarunku?
  • Kto popiera pomysł społeczników?
Pozostało jeszcze 76% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Robert Gąsiorek

Pracuję w redakcji Gazety Krakowskiej i portalu tarnow.naszemiasto.pl. Moją ulubioną tematyką są sprawy kryminalne. Chętnie pochylam się również nad interwencjami Czytelników. Z aparatem w dłoni nierzadko można mnie spotkać na imprezach odbywających się w regionie. Po godzinach pracy jestem wielkim fanem piłki nożnej oraz miłośnikiem seriali, zwłaszcza kryminalnych. Ten ulubiony to „Gomorra”.

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

L_O

Bo to trzeba "dać pracę" urzędnikom na zorganizowanie przetargu. Powołać "niezależnych" ekspertów. Powołać komisję która oczywiście długo i nie za darmo będzie opiniować projekty, później doglądać wykonania. Itd.. Można by "znajomowgo" artystę zatrudnić .Tyle pieniędzy można by wydać Lekko licząc kilkaset tysięcy nie wydane. Dramat - taka oszczędność, było by na jakiś socjal dla potrzebujących, może na autobusy. A znajomi Królika są niezadowoleni.

lk

Takie władze "stołecznego miasta Krakowa'- jedyna nadzieja na zmiane w urzędzie miasta i prezydenta Krakowa

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.