Tomasz Mateusiak

Zakopane przejmie „Katownię Podhala”?

W budynku przy ul. Chałubińskiego w czasie II wojny światowej Gestapo maltretowało górali W budynku przy ul. Chałubińskiego w czasie II wojny światowej Gestapo maltretowało górali
Tomasz Mateusiak

Burmistrz Leszek Dorula wynegocjował z właścicielami budynku „Palace” kwotę jego zakupu Zdaniem radnego Jana Gluca 12 mln złotych za zabytkowy obiekt to jest zdecydowanie zbyt dużo

Multimedialne muzeum przypominające niemieckie zbrodnie dokonane na Podhalu w czasie II wojny światowej, a przy okazji także muzeum narciarstwa i placówka obrazująca historię wspinaczki w Tatrach oraz pomieszczenia integracyjne dla młodzieżowych organizacji - to wszystko może z czasem powstać w ośrodku wczasowym „Palace” przy ul. Chałubińskiego w Zakopanem.

Warunek jest tylko jeden. Miejscy radni muszą poprzeć pomysł burmistrza by ten ważny budynek odkupić.

Trudna historia budynku

„Palace” to wybudowany w 1930 r. gmach w stylu modernistycznym. Kiedyś był hotelem, dziś określa się go jako ośrodek wczasowy.

Wiele osób ze względu na historię tego miejsca oburza fakt, że turyści spędzają w „Palace” urlopy wypoczynkowe i raczej nie mają pojęcia o jego przeszłości.

W czasie II wojny światowej w „Palace” była siedziba Gestapo. Niemiecka tajna policja więziła i zamordowała tu wielu przedstawicieli ruchu oporu m.in. członków Konfederacji Tatrzańskiej. Najbardziej mroczną częścią gmachu jest jego piwnica, w której były cele dla ofiar nazistów.

Tu musi być muzeum

Jan Gąsienica Walczak, były zakopiański radny i wiceburmistrz zauważa, że w tym historycznym budynku istnieje tylko mała izba będąca Muzeum Walki i Męczeństwa „Palace”, która jest otwierana dwa razy w tygodniu na dwie godziny.

Walczak jako pierwszy zaczął postulować, by odkupić obiekt od prywatnych właścicieli i zrobić w tym miejscu muzeum z prawdziwego zdarzenia.

-To trochę niegodne, by w miejscu, gdzie katowano ludzi dziś odbywają się kolonie na których dla młodzieży organizuje się potańcówki - dodaje.

Wielką orędowniczką przejęcia „Palace” przez miasto jest też doktor Lucyna Galica - Jurecka, zakopiańska okulistka i prezes Stowarzyszenia Muzeum Walki Męczeństwa Palace.

Jej ojciec zmarły w 2010 r., doktor Wincenty Galica, w czasie II wojny Światowej był kurierem podhalańskiego podziemia i po aresztowaniu w 1941 r. trafił do katowni „Palace”.

Miasto wyda 12 milionów?

Leszek Dorula, burmistrz Zakopanego potwierdza, że głosów o potrzebie wykupu tego budynku przez miasto jest naprawdę dużo.

- Ja sam jeszcze jako radny walczyłem, by „Palace” było własnością miasta. Dlatego przez ostatnie miesiące negocjowaliśmy z właścicielem kwotę sprzedaży budynku. Stanęło na tym, że możemy go nabyć za 12 mln zł - ujawnia.

Burmistrz nie chce komentować czy to duża suma. Mówi, że nieruchomość jest do sprzedania właśnie za tyle i miasto, znając jej wartość historyczną, powinno na to przystać.

Urzędnicy wynegocjowali, że zapłata za budynek będzie rozłożona na najbliższe 3 lata. Oczywiście stanie się tak o ile na najbliższej sesji w poniedziałek 31 sierpnia większość radnych zaaprobuje zmiany w budżecie i wygospodaruje pieniądze kupno „Palace”.

Radni powiedzą „nie”?

W tej sprawie w radzie miasta jednomyślności nie ma. Jedną z osób, które sceptycznie patrzą na pomysł wydania 12 mln zł na „Palace” jest choćby radny Jan Gluc.

- Jestem za takim rozwiązaniem, by ten budynek był miejski, ale nie za każdą sumę - mówi. Jego zdaniem obiekt nawet o takiej wartości historycznej nie powinien być kupiony za proponowaną sumę.

Przypomina, że w poniedziałek zbierze się komisja, na której będzie dyskusja o szczegółach całej transakcji.

- Po tym spotkaniu będę mądrzejszy - nie kryje. Takie stanowisko nie jest jednak powszechne.

- W moim przekonaniu miasto musi kupić budynek bez względu na cenę - mówi Maria Stachoń, mieszkanka Zakopanego. Jej zdaniem tam powinno być ciekawe muzeum.

Tomasz Mateusiak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.