"Żeby nie było śladów" - Cezary Łazarkiewicz o bezkarnych przestępcach

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Matusik
Magdalena Huzarska-Szumiec

"Żeby nie było śladów" - Cezary Łazarkiewicz o bezkarnych przestępcach

Magdalena Huzarska-Szumiec

Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą - mawiał Josef Goebbels i perfekcyjnie stosował swoje słowa w praktyce. Jak się okazało po latach, miał bardzo pojętnych uczniów, którzy tak potrafili manipulować faktami, że chyba w końcu sami w nie uwierzyli.

A przynajmniej doprowadzili do tego, że sprawcy ewidentnej, obrzydliwej zbrodni sprzed lat do dziś nie zostali ukarani. I właśnie o tym opowiada książka Cezarego Łazarewicza „Żeby nie było śladów”.

Miałam z nią pewien problem na początku. Mimo przyznania jej nagrody Nike, nie mogłam się zabrać do lektury. Może dlatego, że wydawało mi się, iż o śmiertelnym pobiciu Grzegorza Przemyka wiem naprawdę sporo. W końcu nie raz czytałam o tym, jak w maju 1983 roku szczęśliwy maturzysta wyszedł na plac Zamkowy w Warszawie, by świętować zdane egzaminy i został zatrzymany przez milicjantów, którzy tak pobili go na komisariacie, że niebawem zmarł.

Pozostało jeszcze 69% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Magdalena Huzarska-Szumiec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.