Życzę wszystkim dużo białego śniegu i mrozu

Czytaj dalej
Daniel Szafruga

Życzę wszystkim dużo białego śniegu i mrozu

Daniel Szafruga

Żal mi dzieciaków, bo nie wiedzą, co znaczy prawdziwe Boże Narodzenie. Święta, choinka i prezenty pod nią to tylko miły dodatek do tego, co najważniejsze - śniegu. Bo gdy święta przeminą, on pozostanie. Niestety od wielu lat go brakuje.

Urok tych dni i tajemniczość znikają w szarzyźnie. Bo niby dlaczego Mikołaj ma sanie i ciągnące je renifery, gdy wokół ponuro - zastanawiają się maluchy. Zauważają słusznie, że łatwiej byłoby mu przylecieć samolotem. Jak tu czytać im bajkę o Królowej Śniegu? Nie uwierzą, powiedzą, że to ściema, że białe i zimne jest tylko w zamrażarce. Gdzie ta choinka przynoszona przez tatę do domu z soplami lodu na gałęziach? Nawet kolędy brzmią jakoś fałszywie.

A wspomnienia o zimie stulecia, dwumetrowych zaspach śniegu, odwołanych zajęciach w szkołach, budowie igloo, dzieciaki traktują jak my, będąc w ich wieku, opowieści Sybiraków o zimie w Rosji, gdzie od mrozu pękały drzewa. Za kilka lat będą się pytać rodziców, co to takiego stoi w piwnicy: zardzewiałe z dwoma płozami?

Za śniegiem tęsknią nie tylko dzieciaki. Także górnicy, licząc, że wzrośnie popyt na węgiel i jego cena, a oni znów będą się czuli potrzebni. Energetycy, bo lepiej sprzedawać się będzie prąd. No i rolnicy, dla których brak śniegu to kolejny rok strat w oziminach i kłopoty latem z powodu braku wody. Po prostu zima ze śniegiem jest nam wszystkim potrzebna. Jedyni, którzy cieszą się, z jego braku to szefowie miast i gmin, którzy oszczędzają na odśnieżaniu.

To, że mamy taką zimę, zawdzięczamy sobie sami. Zachłanną eksploatacją zasobów naszej planety, zatruwaniem powietrza i wód sprawiliśmy to, co mamy. To, że w Polsce oddychamy najbrudniejszym powietrzem w Europie jest również naszym dziełem. Palimy śmieciami, miałem, mułemu węglowym, bo najtańsze. Kierowcy wycinają w autach filtry oczyszczające spaliny. W miastach budujemy bloki pod dyktando deweloperów, pozbawiając się zieleni i korytarz przewietrzających.

Zarządzający gminami demontują urządzenia do pomiarów zanieczyszczeń na zasadzie - stłucz termometr, nie będziesz miał temperatury. Jak również po to, by nie było dowodów, że pobierają nielegalnie opłatę klimatyczną, zamiast rozdawać maski. Rząd odbiera samorządom środki na ochronę środowiska i promuje węgiel. Nie ma w Polsce miasta, w którym można bezpiecznie oddychać. Nawet w tzw. uzdrowiskach powinno się chodzić na spacery w maskach i z butlą z czystym powietrzem.

Latem dziecko brudne to dziecko szczęśliwe, zimą, aby takie było, powinno wracając do domu przypominać bałwana z wiszącym u nosa soplem. Dlatego życzę dwumetrowych zasp i mrozu, by miały co opowiadać swoim potomkom. A jak wróci trzeci stopień zasilania, państwo na tym zyska, bo wzrośnie przyrost naturalny. Na padającym śniegu też zyskamy, bo oczyści powietrze z pyłów i będziemy mogli choć przez chwilę oddychać swobodnie.

Daniel Szafruga

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.