Owsianka, czyli jedzenie nie może być i zdrowe, i dobre

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polskapresse
Tadeusz Płatek

Owsianka, czyli jedzenie nie może być i zdrowe, i dobre

Tadeusz Płatek

Różnica pomiędzy zdrowym a chorym jedzeniem jest taka, że po chorym jest najpierw dobrze, a potem źle, a w przypadku zdrowego - na odwrót.

Istnieje jednak duża grupa ludzi dbających o zdrowie, którzy upierają się, że coś może być jednocześnie zdrowe i dobre. To jest tak zwana armia owsiana, której generałami są Chodakowska, Lewandowska i inne, zwykłe kobiety, które zawsze będą ładne, szczęśliwe i wysportowane. Tylko czy one nie kłamią?

Zanim o owsiance, to najpierw o innych dobrodziejstwach natury, dajmy na to o jarmużu. Te roślinę odkryłem przez przypadek w jednym ze zdrowych lokali. Gdyby nie hipsterska propaganda, gdyby jarmuż nie był wcześniej instagramowym bogiem, to oczywiście mój koktajl z niego by nie zaistniał, a jeśli nawet, to trzy razy zastanowiłbym się nad pochłonięciem go, bo on już w samej swojej pergaminowej fakturze zdradzał coś nieprzyswajalnego.

Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Tadeusz Płatek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.